Sąd powstrzymał lichwiarzy
200 tysięcy odsetek od krerdytu na 30 tysięcy? Takie rzeczy tylko u lichwiarzy. Na szczęście krakowski sąd powstrzymał naciągaczy i mocno zmniejszył odsetki, których domagali się nieuczciwi przedsiębiorcy. Ten wyrok to szansa dla Polaków, którym lichwiarze chcą zabrać majątek całego życia.
- Banki zdzierają mocniej niż lichwiarze
- Najlepiej omijać lichwiarzy
- Fikcyjny dług zniszczył mu życie
- Przez lichwiarzy nie mam za co żyć
- Gangsterzy zamieniają się w bankierów
- Polacy w szponach lichwiarzy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Formalnie zakazana w Polsce lichwa ma się świetnie, a firmy udzielające "szybkich pożyczek" i odbierające ludziom dorobek życia, rozkwitły. Jednak krakowski Sąd Okręgowy ukrócił ostatnio poczynania bezczelnych lichwiarzy - informuje "Dziennik Polski".
Jeden z nich żądał 200 tys. złotych odsetek od 30 tys. zł pożyczki. Gdy pieniędzy nie otrzymał, w majestacie prawa zajął - warte ponad milion - dom i firmę.
Sędziowie I Wydziału Cywilnego krakowskiego Sądu Okręgowego Krystyna Gajda i Grzegorz Mazur wydali wyroki, które mogą być ważne dla setek tysięcy Polaków zadłużonych u lichwiarzy, sprytnie omijających wprowadzone niespełna pięć lat temu antylichwiarskie przepisy. Sądy i prokuratury były wobec tego procederu przeważnie bezradne. Krakowscy sędziowie zdemaskowali sztuczki stosowane przez firmy pożyczkowe i powiedzieli lichwie - "nie".
"Sąd podziela pogląd, iż zastrzeżenie odsetek wynoszących 100 proc. w skali roku było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Pozwany wykorzystał przymusową sytuację. Liczył na zysk, który należy uznać za niegodziwy" - napisał sędzia Grzegorz Mazur w uzasadnieniu wyroku w sprawie przeciwko lichwiarzowi.
W innym procesie sędzia Krystyna Gajda orzekła, że odsetki, jakich domagał się pożyczkodawca, są "niezgodne z zasadami współżycia społecznego" i zmniejszyła je ponad trzykrotnie.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!