Legendarny inwestor: To koniec euro
Polska nie ma po co wchodzić do unii walutowej. Legendarny amerykański inwestor Jim Rogers twierdzi bowiem, że za 15 lat euro będzie tylko wspomnieniem. Wszystko przez Greków, Hiszpanów czy Portugalczyków, których gospodarki coraz bardziej się sypią.
- Wyrzucą ze strefy euro? Tak chce Merkel
- Strefa euro przyjęła plan pomocy Grecji
- Grecja zagraża czemuś więcej niż euro
- "Test zderzeniowy dla euro"
- Niemcy wyjdą ze strefy euro?
- "Spekulacyjne łobuzy szykują się do ataku"
- Legenda giełdy: Pozwólcie firmom plajtować
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mieliśmy już unie walutowe w historii. Żadna nie przetrwała. Strefa euro też przestanie istnieć" - ostrzega w telewizji CNBC Jim Rogers, jeden z najlepszych amerykańskich inwestorów. Według niego, za 15 lat strefa wspólna waluta przestanie istnieć, a kraje wrócą do narodowego pieniądza.
Według biznesmena, wyciągnięcie Grecji za uszy z tarapatów oznacza wielkie osłabienie strefy euro. Jeśli potem Europa pomoże kolejnym państwom, to wspólna waluta będzie się miała coraz gorzej, aż w końcu padnie.
Inwestor twierdzi, że euro i dolara zastąpi chiński juan, pod warunkiem jednak, że Pekin przestanie sterować jego kursem. Rogers ostrzega też przed zbyt pochopnymi inwestycjami w obligacje skarbowe USA i chińskimi nieruchomościami. Według niego to zwykłe bańki spekulacyjne, któe wkróce pękną i pogrążą świat w kolejnej fazie kryzysu.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!