W Wielkanoc nie kupisz biletu na pociąg
Polskie koleje szykują gigantyczne problemy ludziom, któzy chcą w święta pojechać do swoich bliskich. Przewozy Regionalne i Intercity kłócą się bowiem o pieniądze za kasy - może się to więc skończyć zamknięciem większości okienek na polskich dworcach. Bilety można więc będzie kupić tylko u konduktora, a za to zwykle trzeba kilka złotych dopłacić.
- Oni będą rządzić polskimi kolejami
- Pociągi Intercity nie jeżdżą planowo. A mogą
- NIK: Polska kolej jest fatalnie zarządzana
- Rząd dołoży Polakom na bilet na TGV
- Awaria w Warszawie. Chaos na kolei
- Przedwojenne pociągi były szybsze
- Kolejarze blokowali. Pasażerowie utknęli
- Przewozy Regionalne znikają z torów
- Będą utrudnienia w kursowaniu pociągów
- PKP zbierają pieniądze na remont dworców
- PKP Intercity opóźnia szybkie pociągi
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pasażerowie mogą mieć poważny problem z kupieniem biletów na pociąg, gdy od Świąt Wielkanocnych z dworców w całej Polsce zaczną znikać kasy - informuje "Metro". Chodzi o blisko tysiąc kas dworcowych - dwie trzecie wszystkich w Polsce - o które spierają się kolejowe spółki. Jeśli firmy szybko się nie dogadają, pasażerowie na dworcach zobaczą zamknięte okienka. W najlepszym wypadku czeka ich podwyżka cen biletów.
Problem z kasami to skutek sporu PKP SA, najważniejszej spółki kolejowej (podlegają jej dworce i PKP Intercity obsługująca pociągi dalekobieżne) z nowym konkurentem na torach, czyli Przewozami Regionalnymi obsługującymi głównie połączenia lokalne. Obie firmy kłócą się kilkadziesiąt milionów złotych.
PKP żąda od Przewozów Regionalnych 56 mln zł za wynajem pomieszczeń na kasy, a Przewozy od PKP 35 mln zł z tytułu opłaconych kar np. za jazdę bez biletu, które wpłynęły przez kilku laty do ich budżetu. PKP chce też podwyższyć czynsz na kasy.
Od marca 700 kas Przewozów (PKP wyliczył, że jest ich 1100) działa na dworcach bez umowy. A już od kwietnia, czyli tuż przed Świętami Wielkanocnymi PKP chce zamknąć ok. 80 kas na największych dworcach np. w Warszawie Wschodniej, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, ale też w Malborku, Otwocku, czy w Sopocie. Tam bilety wciąż będzie można kupić w kasach PKP Intercity. Takie kasy znajdują się jednak tylko na połowie polskich dworców. 800 małych stacji może w ogóle stracić dostęp biletów. Wtedy pasażerowie będą kupować bilety w pociągu, albo w kasach w budynkach wynajętych niedaleko dworców. PKP uspokaja na swojej stronie internetowej, że pasażerów nie pozostawi bez biletów


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!