Boni: Deficyt będzie coraz mniejszy
Niski deficyt, szybko rozwijająca się gospodarka i coraz niższe bezrobocie - oto, jak ma wyglądać w tym roku Polska. Tak przynajmniej obiecuje szef doradców premiera - Michał Boni. Wyjaśnia, że to przez to, że są coraz wyższe dochody budżetu, więc dziura budżetowa jest coraz mniejsza.
- Bank Światowy chwali Polskę
- Bielecki prawą ręką Tuska. Już oficjalnie
- "Nigdy nie chcieliśmy likwidacji KRUS"
- Pawlak: Od KRUS zależy los koalicji
- Tusk musi znaleźć 60 miliardów złotych
- Ludowcy bojkotują plan naprawy finansów
- "Decyzja Tuska jak drugie expose"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szef doradców premiera Michał Boni ocenia, że deficyt budżetu w 2010 roku może być o kilkanaście miliardów złotych niższy, a wzrost PKB w całym roku powinien wynieść 2,5-3 proc.
"Deficyt budżetu może być o te kilkanaście mld zł niższy. Przede wszystkim założyliśmy w ustawie budżetowej konserwatywny wzrost PKB. Teraz wszystkie ośrodki analityczne podają, że może być on znacznie wyższy. Zatem będą też wyższe dochody budżetowe, a wydatki zostaną tak czy inaczej utrzymane w ryzach" - powiedział Boni.
Rząd założył deficyt budżetu na poziomie 52,2 mld zł. "Trudno w tej chwili prognozować wzrost PKB w I kwartale ze względu na efekt pogodowy, którego wpływ trudno ocenić, oraz mniejszą liczbę dni roboczych niż w 2009. W całym 2010 roku wzrost powinien ukształtować się w przedziale 2,5-3 proc." - dodał.
Rząd w ustawie budżetowej zakłada wzrost PKB na poziomie 1,2 proc. Boni ocenia, że po I kwartale stopa bezrobocia powinna zacząć spadać, po tym jak - według szacunków - po lutym wzrosła do 13 proc.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!