Dziennik Gazeta Prawana logo

Kraków sprzedaje dziury w drogach

9 marca 2010, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kraków sprzedaje dziury w drogach
Inne
Co ma zrobić mieszkaniec Krakowa, który musi jeździć po dziurach? Według władz miasta trzeba... naprawić je samemu. Bo dawna stolica Polski chce sprzedawać dziury w jezdni zwykłym ludziom. Te pieniądze posłużą do załatania dziury.

Urząd miasta nie ma pieniędzy na remont wszystkich dziur w Krakowie. Dlatego urzędnicy wpadli na szatański pomysł - chcą, by ich obowiązki przejęli mieszkańcy miasta. Każdy, kto zauważy dziurę, będzie mógł zapłacić za jej naprawę. Drogowcy wycenią, ile kosztuje załatanie, pozostanie więc przelać pieniądze na konto urzędu i dziura zniknie - twierdzi "Gazeta Wyborcza".

Nie ma co jednak liczyć na zniżki w podatkach, tańśze parkowanie, czy jakiekolwiek udogodnienia za pomoc. Jedyne co krakowianie dostaną, za załatanie dziury to... tabliczka z nazwiskiem, któa upamiętni fundatora naprawy. To podobne rozwiązania, jakie zastosowała jedna z niemieckich gmin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj