Dziennik.plNews

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Koniec z kredytami we franku

2010-03-05 | Ostatnia aktualizacja: 21:48 | Komentarze: 0 | skomentuj
Koniec kredytów we franku

Koniec kredytów we franku Fot. fantasistaShutterstock.com / Inne

Umarł król, niech żyje król - szwajcraski frank, do niedawna najpopularniejsza waluta polskich kredytobiorców znika z polskich banków. Instytucje nie chcą już pożyczać w tej walucie, wolą udzielać kredytów w euro. Mieszkania za franki będą mogli kupić tylko ci, którzy zarabiają na rękę więcej niż 12 tysięcy miesięcznie.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Stop frankowym kredytom powiedział Deutsche Bank PBC. O kredyt w CHF będą mogły wnioskować jedynie osoby o łącznym dochodzie gospodarstwa domowego powyżej 12 tys. zł netto. I nie oznacza to, że kredyt w CHF zostanie im udzielony – podkreślają przedstawiciele banku i zaznaczają, że w zamian klientowi może być zaproponowany kredyt w euro.

Frank, do zeszłego roku ulubiona waluta Polaków zaciągających kredyt mieszkaniowy, coraz bardziej spychany jest na margines. Po tym, jak DB PBC bardzo ograniczył dostęp do frankowych kredytów, na polu boju zostało 8 banków. Grono chętnych do finansowania całości nieruchomości, po obostrzeniach DB PBC, skurczyło się do zaledwie 3 instytucji. Kredyt we franku nadal można dostać w Alior Banku, mBanku, MultiBanku, BPH, Polbanku, Nordea Banku, Kredyt Banku i PKO BP. Na 100 proc. wartości nieruchomości udzielają go tylko trzej pierwsi gracze. Kredyty we franku nie cieszą się już jednak szczególną popularnością. Banki zniechęciły do nich m.in. wysokimi marżami odsetkowymi - już od kilku miesięcy średnia marża odsetkowa dla tych kredytów jest sporo wyższa niż dla kredytów w euro. Frankowi nie pomaga już nawet niższy poziom LIBOR-u niż dla euro.

Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, obecnie na około 3 tys. kredytów hipotecznych w walutach obcych sprzedawanych miesięcznie, dwie trzecie przypada na euro, a tylko jedna trzecia na franki szwajcarskie. Pozostałe ok. 12 tys. kredytów hipotecznych sprzedawanych miesięcznie to kredyty w złotych. A jeszcze w 2008 r., gdy miesięcznie podpisywano w granicach 30 tys. umów kredytowych, około 80 proc. wszystkich stanowiły zobowiązania we franku.

Od ubiegłego roku pozycję konsekwentnie buduje euro. W pierwszym kwartale kredyty w eurowalucie stanowiły blisko 11 proc. mieszkaniowych kredytów walutowych. W II kwartale było to prawie 43 proc., w III kw. 54 proc., a w IV kwartale już 67 proc. Kariera euro to m.in. efekt dużo większej dostępności w porównaniu do innych walut obcych. Jak bolesne i kosztowne może być poszukiwanie franka szwajcarskiego, banki dotkliwie przekonały się w czasie kryzysu finansowego.

Halina Kochalska, analityk Gold Finance
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane