Koniec handlu kradzionymi samochodami
Wreszcie nadszedł kres koszmaru ludzi, którzy kupują używane samochody. Nie będą musieli się bać, że ich nowy nabytek kupili od złodzieja. Dzięki elektronicznej administracji będzie można samemu sprawdzić, podając wszystkie dane auta, czy dane od sprzedającego zgadzają się z tymi z rządowej bazy danych.
- Kierowca-widmo w kradzionym aucie
- Celnicy sprawdzają używane samochody
- Za darmo zarejestruj rower
- Polacy kradną w sieci za 2,5 miliarda
- Polskę budują kradzione koparki
- A Tobie rząd odda pieniądze za samochód?
- Kupujesz używane auto? Nie daj się oszukać
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Łatwiej sprawdzimy, czy samochód nie był kradzionyOd czerwca kupujący używany samochód sprawdzi na platformie ePUAP, czy nie był on kradziony. Będzie można też potwierdzić m.in. markę pojazdu oraz numery silnika i dowodu rejestracyjnego. Korzystając z portalu, przedsiębiorcy zweryfikują uprawnienia zatrudnionego kierowcy.
Już w czerwcu każda osoba kupująca używany samochód sama nieodpłatnie będzie mogła sprawdzić, czy nie jest on kradziony. Takie rozwiązanie wprowadzi nowelizacja ustawy o informatyzacji, która zmienia także przepisy ruchu drogowego. Jeszcze w tym miesiącu przepisy te mają zostać podpisane przez prezydenta. Wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od ich opublikowania w Dzienniku Ustaw.
Weryfikacja prawdziwości danych będzie się odbywać na platformie ePUAP. Sprawdzimy dane dotyczące marki pojazdu, serii i numeru dowodu rejestracyjnego albo pozwolenia czasowego. W ten sposób kupujący upewni się także, czy numer VIN auta, data jego rejestracji i widniejący w dokumencie właściciel zgadzają się z informacjami w ewidencji. Pozwoli to na bezpieczny zakup samochodu na rynku wtórnym.
"Dotychczas osoba zainteresowana musiała złożyć pisemny wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w którym wykazywała m.in. interes prawny. Zniechęcało to wielu potencjalnych nabywców używanych pojazdów do weryfikacji danych, tym samym zwiększając ryzyko transakcji" - wyjaśnia Aleksander Barczewski, radca prawny w kancelarii Chałas i Wspólnicy.
Więcej informacji:Łatwo sprawdzimy, czy samochód nie był kradziony
p




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!