Kolejna awaria. Tym razem w nissanach
Plaga awarii atakuje producentów samochodów. Po GM, Toyocie, czy Hondzie teraz padło na Nissana. Do naprawy trafi pół miliona samochodów, bo mają wadliwe hamulce i wskaźniki paliwa, które pokazują pełen bak, gdy w rzeczywistości auto jedzie na oparach benzyny. . Na szczęście na razie nikomu nic się nie stało.
- Toyota błaga o wybaczenie za wady w autach
- Autoryzowane serwisy dopłacają do napraw
- Najlepsze i najgorsze auta używane w Polsce
- Fikcyjne homologacje samochodów z kratką
- Auto najlepiej kupić na kredyt u dealera
- Kto skorzysta na błędach Toyoty i Hondy?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sto tysięcy aut z hamulcami, które nagle mogą przestać działać, do tego 430 tysięcy pojazdów z uszkodzonymi wskaźnikami paliwa - oto dlaczego Nissan wezwał kierowców swych samochodów do serwisów. Listy od dealerów trafią więc wkrótce do właścicieli aut tej japońskiej marki w Stanach, Azjii, Rosji, Ameryce Południowej czy na Bliskim Wschodzie.
Wszystko przez firmy z Kanady i USA, które wyprodukowały wadliwe podzespoły - twierdzi brytyjski Times. Problemy dotyczą modeli titan, armada, infinity, frontier, pathfinder i terri wyprodukowanych między 2006 a 2009.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!