Śledczy biorą się za spekulantów
Skąd nagłe załamanie euro i gwałtowny wzrost cen greckich obligacji? Amerykańscy śledczy są pewni - to wina spekulantów, którzy grają na osłabienie waluty. Dlatego chcą przejrzeć wszystkie dokumenty funduszy spekulacyjnych, które są podejrzewane o manipulację walutą.
- Inwestujesz? Kupuj czosnek!
- Bielecki: Nie histeryzować nad deficytem
- Rząd się zgodził. Będzie kontrola marketów
- Tusk ściągnie na nas atak spekulantów?
- Złoty będzie mocny. Tak chcą spekulanci
- "Spekulacyjne łobuzy szykują się do ataku"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Amerykańscy śledczy zażądali wglądu w szczegóły transakcji z lutego. Zakazali też niszczenia jakiejkolwiek dokumentacji finansowej. Według nich, to co działo się na rynku wlautowym przypominało dokładnie to z początku kryzysu gospodarczego, gdy fundusze grały na upadek banków inwestycyjnych, zarabiając na tym miliony - twierdzi amerykański "Wall Street Journal".
Wszystko zaczęło się 8 lutego, gdy na tajnej kolacji spotkali się szefowie funduszy spekulacyjnych z jednym z najbardziej znanych finansistów - George'm Sorosem. To tam miały zapaść decyzje o szybkim osłabianiu euro, podwyższeniem kosztów greckich obligacji i wzroście kursu dolara kanadyjskiego.
Śledczy uważają więc, że grecki kryzys i problemy Hiszpanii, czy Wielkiej Brytanii zostały tak naprawdę wywołane przez spekulantów, którzy niszcząc euro i gospodarki państw Wspólnoty zarobili miliardy.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!