Słowacja idzie na wojnę z Gazpromem
Słowacy pokazują, jak się powinno negocjować z rosyjskim koncernem. Bratysława zdecydowała się zaskarżyć Gazprom do sądu za to, że w wyniku wojny gazowej między Rosją a Ukrainą, nie dostawała gazu. Nasz południowy sąsiad domaga się aż 100 milionów dolarów.
- Wielki bunt klientów Gazpromu
- Dziś rząd uzależni nas od rosyjskiego gazu
- Oto jak Rosja oszukała Polskę na gazie
- Polska tłumaczy się Unii z umowy gazowej
- Na gazie z Rosji straciliśmy miliard dolarów
- Fińskie "tak" dla rosyjskiej rury
- Rząd zaakceptował umowę gazową z Rosją
- Rząd chce zmienić umowę gazową
- Unia broni Polski przed groźbami Gazpromu
- Gazowa kapitulacja Białorusi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słowacja żąda na drodze sądowej od Gazpromu wyrównania strat, jakie poniosła na początku 2009 roku wskutek wojny gazowej między Rosją i Ukrainą - informują we wtorek rosyjskie media.Według dziennika "Kommiersant", stosowny pozew w Sądzie Arbitrażowym Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu złożył słowacki Slovensky Plynarensky Priemysel.
Gazeta nie podaje wysokości roszczenia. Szacuje jednak, że uwzględniając średnie ceny gazu w tamtym okresie, może ono wynosić około 100 mln dolarów"Kommiersant" zaznacza, że Słowacja jest pierwszym krajem, który zdecydował się na wystąpienie w tej sprawie na drogę sądową.
Rosyjsko-ukraiński spór o cenę gazu i taryfę za tranzyt w styczniu 2009 roku doprowadził do wstrzymania przez Rosję na dwa tygodnie dostaw surowca na Ukrainę i jego przesyłu przez ukraińskie terytorium do Europy. Ucierpiało na tym 18 państw, w tym Polska.
Najbardziej poszkodowana była właśnie Słowacja, która w 100 proc. jest uzależniona od dostaw gazu z Rosji. Kilka krajów - m.in. Bułgaria - zażądało od Gazpromu zadośćuczynienia za poniesione straty. Wszelako nie ma informacji o pozwach sądowych z ich strony.
"Wriemia Nowostiej" zwraca uwagę, że swój pozew SPP złożył w grudniu, ale informacja o tym kroku dotarła do mediów dopiero w poniedziałek, zbiegając się w czasie z wizytą prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa we Francji.Dziennik przypomina także, iż premier Słowacji Robert Fico był jednym z niewielu polityków europejskich, którzy w toku zeszłorocznej rosyjsko-ukraińskiej wojny gazowej opowiedział się po stronie Moskwy.
Gazprom i SPP nie chcą komentować doniesień na temat pozwu. Informują jedynie, że prowadzą rozmowy mające zażegnać spór. Kolejne posiedzenie powołanej przez dwa koncerny grupy roboczej planowane jest na przyszły tydzień.
W opinii cytowanego przez dziennik "RBK-daily" analityka Michaiła Korczemkina, sprawa ta raczej nie trafi na wokandę. Jego zdaniem, Gazprom zrekompensuje straty Słowacji rabatem cenowym i złagodzeniem warunków kontraktu.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!