PESEL skróci kolejki w szpitalach
Listy oczekujących w szpitalach na zabiegi, operacje i badania to fikcja – uważa część ekspertów. Podkreślają też, że wykazy nie stanowią rzetelnej informacji dla pacjentów o tym, jaki jest rzeczywisty czas oczekiwania, bo jest on sztucznie zawyżany. To wynik tego, że chorzy wpisują się na kilka list w różnych placówkach.
- Tak NFZ traci miliony
- Kopacz: Więcej pieniędzy? To nie ma sensu
- Będzie trudniej o badania. Tak chce NFZ
- 500 dni w kolejce do lekarza? Poskarż się!
- Pacjenci zdecydują, ile zarobi szpital
- Szpitalny "plan B" to porażka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Weryfikacja wpisów mogłaby się odbywać według numeru PESEL. NFZ robi to jednak wyłącznie w przypadku kilku świadczeń – m.in. wszczepiania endoprotez i usunięcia zaćmy. Dzięki temu w kolejkach nie powtarzają się te same osoby. Wprowadzenie takiego systemu do ewidencji wszystkich oczekujących na zabiegi pozwoliłoby skrócić kolejki, w których niekiedy trzeba czekać na zabieg nawet kilka lat.
Niewiarygodne listy
Wszystkie placówki ochrony zdrowia powinny przesyłać raz w miesiącu do NFZ wykaz pacjentów czekających na zabieg. Po to, aby można było w internecie sprawdzić, jaki jest czas oczekiwania w danej placówce i województwie.
– Większość świadczeniodawców przesyła te dane, tyle że i tak nie stanowią one wiarygodnej informacji dla chorych. Nie pokazują rzeczywistego czasu oczekiwania na zabiegi, lecz przewidywalny – mówi Barbara Kawińska, zastępca dyrektora ds. medycznych z pomorskiego NFZ.
Na listach są bowiem ujęte także te osoby, które już uzyskały świadczenie. Najczęściej jednak nie informują o tym fakcie placówek, gdzie wciąż są wykazywani jako pacjenci czekający na zabieg. Na listach widnieją też osoby, które w międzyczasie zmarły, a ich rodziny nie przekazały tej informacji przychodni czy szpitalowi.
– Zgodnie z prawem pacjenci powinni zapisywać się u jednego świadczeniodawcy, ale w ogóle tego nie przestrzegają. A szpitale też nie mogą tego weryfikować – mówi Barbara Kawińska.
>>> Czytaj więcej: PESEL skróci kolejki do szpitali
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!