Fińskie "tak" dla rosyjskiej rury
Zniknęły ostatnie przeszkody przed Gazociągiem Północnym. Finlandia zgodziła się, by Rosjanie zaczęli kłaść rury na dnie Bałtyku. Budowa zacznie się już w kwietniu, a rurociąg, który bezpośrednio połączy Niemcy z Rosją będzie kosztował aż 7,5 miliarda euro.
- Wraki sprzed setek lat na dnie Bałtyku
- Ruszyła budowa Gazociągu Północnego
- Polska tłumaczy się Unii z umowy gazowej
- Gazociąg Północny będzie kosztował krocie
- Oto jak Rosja oszukała Polskę na gazie
- Rosyjska rura nie zamknie polskich portów
- MSZ: Rosyjska rura nie zablokuje Polski
- Wielki bunt klientów Gazpromu
- Ekolodzy powstrzymają Gazociąg Północny
- Janukowycz odda rurociągi Rosji
- Kto wybuduje polski Gazoport
- Niemcy bronią Polski przed rosyjską rurą
- PiS: Zablokować Gazociąg Północny
- Słowacja idzie na wojnę z Gazpromem
- Kredytowe problemy Nord Stream
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Odpowiadająca za inwestycję spółka Nord Stream już wcześniej otrzymała zgodę innych państw, przez których wody na Bałtyku będzie przebiegał rurociąg. Ostatnią zgodę na budowę wartego 7,5 mld euro gazociągu wydał fiński urząd nadzorujący ochronę środowiska.
Budowa rurociągu rozpocznie się prawdopodobnie w kwietniu. Gazociąg Północny będą tworzyć dwie nitki o długości 1220 km i przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Ma się zaczynać w okolicy rosyjskiego Wyborga, a kończyć w okolicach niemieckiego Greifswaldu. Zgodnie z planami, pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji w końcu 2011 roku, a druga - w 2012 roku.
"Gazociąg będzie składał się z dwóch rur i na długości 375 km będzie przebiegał przez wyłączną strefę ekonomiczną Finlandii" - poinformowały władze w Helsinkach dodając, że zgodziły się na "rozpoczęcie prac zanim decyzja formalnie wejdzie w życie".
Ekolodzy i rządy niektórych państw obawiają się wpływu budowy na środowisko naturalne i szlaki żeglugowe na Bałtyku. Podczas spotkania przywódców dziewięciu państw nadbałtyckich w środę w Helsinkach premier Rosji Władimir Putin odrzucił obawy związane ze środowiskiem i wyraził zdziwienie "emocjonalną reakcją" na projekt Gazociągu Północnego.
51 proc udziałów w Nord Stream ma rosyjski koncern Gazprom, po 20 proc. mają dwie niemieckie firmy E.ON Ruhrgas i Wintershall, a 9 proc. holenderska firma Nederlandse Gasunie.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!