Lech domaga się odszkodowania od rządu
Jeden z najlepszych polskich klubów chce skarżyć skarb państwa. Wszystko przez to, że ustawa hazardowa zmusi Lech Poznań do zerwania umowy z firmą bukmacherską BetClick. A to oznacza, że klub straci miliony złotych. Dlatego chce odszkodowania za wprowadzenie ustawy. A śladem poznańskiego zespołu pójdą kolejne polskie kluby.
- Dorn: Ustawę hazardową pisano w konspiracji
- Rostowski nie wiedział, co robi Kapica
- Nowa afera. Kto kazał gnębić bary z grami?
- "Nie byłem zainteresowany ustawą hazardową"
- Zakopane kontra ustawa hazardowa
- O co komisja powinna pytać Tuska
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Chcemy pozwać skarb państwa. Będziemy domagali się odszkodowania w przypadku powstania szkody wynikającej z takiego a nie innego trybu wprowadzenia ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych" - mówi gazecie.pl prawnik Lecha Jacek Masiota. Według klubu ustawa zbyt szybko weszła w życie, a to uniemożliwiło znalezienie nowego sponsora.
>>>Zakopane kontra ustawa hazardowa
Prawo weszło w życie z początkiem stycznia. Wprowadza ono kary za reklamowanie sponsora z branży bukmacherskiej, klub musiał więc zdjąć reklamy ze strony internetowej i nazwę sponsora z koszulek i biletów. To oznacza, że zespół nie może się wywiązać z umowy ze sponsorem - firmą BetClick.
Dlatego, gdy tylko skończy się sezon ligowy, klub będzie chciał milionów odszkodowania. Bo, za każdy sezon Lech miał dostać 4 miliony złotych, do tego dochodzą pieniądze za puchary, miejsce w lidze i awans do europejskich pucharów. Umowa miałą obowiązywać trzy lata. A śladem Lecha chcą iść kolejne kluby, ustawa hazardowa może więc kosztować skarb pańśtwa, czyli podatników, miliony złotych.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!