Wielka wojna o wojskowy cukier
Wojsko sprzedaje wszystko to, co armii zawodowej jest niepotrzebne. Ta akcja okazała się hitem wśród polskich przedsiębiorców, bo wszyscy ustawili się w kolejce po niezwykle tani cukier. Armia chce bowiem sprzedać biały proszek dużo taniej, niż trzeba za niego zapłacić na giełdach towarowych.
- Dramat. Zabraknie cukru
- To będzie kolacja ze... śniadaniem
- Czym zakąsić jeden głębszy?
- Uwaga! Nie kupuj fałszowanego miodu
- Siedzisz w pracy? Uważaj, tyjesz!
- Niebiańsko pyszne małe cudeńka
- Te faworki same rozpływają się w ustach
- W tym roku nie będzie wyprzedaży
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojsko postanowiło opróżnić swoje magazyny z żywnością i rusza z pierwszą taką wyprzedażą, informuje "Metro". Armia przechodzi na zawodowstwo, poborowym nie trzeba już gotować.
Pierwsi klienci zaczęli bombardować Agencję Mienia Wojskowego już na początku stycznia. Wojskowa wyprzedaż słynie z atrakcyjności cen (w poprzednich latach np. ciepłe zimowe kurtki wyprzedawano po 4 zł, a pełnowartościową bieliznę po 20 gr.). Z pytaniami dzwonią nie tylko Kowalscy, domy opieki społecznej, hospicja, ale głównie przedsiębiorcy, wypytujący o ilości hurtowe.
Największym zainteresowaniem cieszy się cukier (AMW ma do sprzedania aż 540 ton), którego na światowych giełdach brakuje. W styczniu jego ceny pobiły kilkudziesięcioletnie rekordy. Wypytują o niego zarówno firmy produkujące słodycze, jak i zrzeszenia pszczelarzy, zakłady cukiernicze, producenci lodów, napojów. Wojsko, nie wyklucza, że sprzeda cukier firmom w formie przetargów.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!