Niemcy bronią Polski przed rosyjską rurą
Gazociąg Północny nie zablokuje polskich portów - zapewnia szef konsorcjum Nord Stream, Dirk von Ameln. Według niego nie pozwolą na to niemieccy urzędnicy, którzy pilnują, by rura nie zamknęła statkom drogi do Szczecina. Nie ma jednak szans na to, by rurę położyć tak, by do polskich portów mogły wpłynąć ciężkie statki z katarskim gazem
- Kredytowe problemy Nord Stream
- Rosyjska rura nie zamknie polskich portów
- Gazociąg Północny będzie kosztował krocie
- MSZ: Rosyjska rura nie zablokuje Polski
- Fińskie "tak" dla rosyjskiej rury
- Ekolodzy powstrzymają Gazociąg Północny
- Dziś rząd uzależni nas od rosyjskiego gazu
- Janukowycz odda rurociągi Rosji
- Rachunki za gaz będą dużo wyższe
- Są pieniądze na Gazoport
- Gazowa kapitulacja Białorusi
- Przez Gazoport zapłacimy więcej za gaz
- Kto wybuduje polski Gazoport
- PiS: Zablokować Gazociąg Północny
- Rosja w kwietniu puści rurę pod Bałtykiem
- "Oto gazociąg Ribbentrop - Mołotow"
- Niemcy przyznają: Rura zablokuje Polskę
- NATO odpłaci Rosji za atak na Polskę
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Konsorcjum Nord Stream bardzo poważnie podchodzi do polskich obaw dotyczących wpływu Gazociągu Północnego na dostęp do portów w Szczecinie i Świnoujściu - powiedział dyrektor spółki Dirk von Ameln. "Nie mamy interesu w tym, by dochodziło do konfliktów" - dodał. Ocenił on jednak, że same pomysły na rozbudowę w przyszłości portu w Świnoujściu nie są wystarczającym uzasadnieniem, by ingerować w środowisko naturalne i wkopać gazociąg na skrzyżowaniu jego trasy z torem wodnym.
"Nord Stream zarabia na transporcie gazu. Jeśli położylibyśmy rurociąg tak, że mógłby zostać uszkodzony przez wpływające na mieliznę statki, to nie moglibyśmy przesyłać surowca. Mamy najlepszy interes w tym, by ułożyć rurę bezpiecznie. Chcemy móc wykorzystywać gazociąg bez ryzyka przez co najmniej 50 lat. Nie mamy żadnego interesu w tym, by dochodziło do konfliktów" - mówi von Ameln.
>>>PIS: Zablokować Gazociąg Północny
Według niego nie ma jednak szans, by mocno zanurzone statki z gazem dopłynęly do Gazoportu w Świnoujściu. "Nasze studium ryzyka uwzględnia statki o zanurzeniu do 13,5 metra. To odpowiada istniejącym planom dla portu w Świnoujściu, z którymi nas zapoznano. Są też pomysły, by pogłębić basen portowy. Ale można zadać pytanie, jak wówczas duże statki przepłynęłyby przez redę, która ma głębokość 14 częściowo 13 metrów? Nie byłoby tu dróg do i z portu. Samo pogłębienie basenu portowego zatem nie wystarczy" - twierdzi dyrektor Nord Stream
Von Ameln twierdzi też, że po stronie Polski stoją niemieckie urzędy. "Władze polskich portów mają tu też pełne poparcie niemieckich urzędów, które zapisały zastrzeżenia Polski w pozwoleniu na budowę gazociągu i żądają od nas odpowiednich dowodów. My zamierzamy je przedłożyć i - jeśli okaże się to niezbędne - pogłębimy gazociąg, tam gdzie to konieczne" - mówi.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!