Poseł robi darmową reklamę komputerom
Oto cichy bohater komisji hazardowej - laptop. Występuje na niemal każdym posiedzeniu, a poseł Jarosław Urbaniak ustawia go tak, że wyraźnie widać logo producenta. To świetna reklama dla firmy komputerowej, bo za czas, w którym laptopa widać w telewizji, musiałaby ona zapłacić aż 60 tysięcy dziennie.
- Starcie Kempy z Tuskiem. Wygrał premier
- O co komisja powinna pytać Tuska
- Sekuła do dziennikarzy: Nie ziewajcie
- 1600 osób bije się o sejmowe 5 tysięcy
- Reklama z Adamkiem trafi do prokuratury
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- ABW raportuje: CBA mogło przeciekać
- "O hazardzie? Nigdy i z nikim"
- Kaczyński: Tusk przyznał się do winy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Logo Della na ekranie komputera widać wyraźnie podczas każdego posiedzenia komisji hazardowej - pisze portal press.pl. Według niego, tylko podczas przesłuchania Zbigniewa Chlebowskiego, laptop wystąpił w telewizji przez 22 minuty. Za tak długie reklamy producent musiałby zapłacić aż 60 tysięcy złotych.
>>>Starcie Kempy z Tuskiem. Wygrał premier
Najdłużej laptopa, podczas przesłuchania Chlebowskiego, pokazywała TVP Info - aż przez 17 minut, na drugim miejscu jest TVN24, na antenie której komputer wystąpił przez 3 minuty. Na antenie innych stacji notebook wystąpił tylko przez kilka sekund. A, że przesłuchania trwają, więc Dell dostaje kolejne minuty darmowych reklam.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!