Policja ściga ciężarówki z piwem
Zamiast piratów policja musi ścigać tiry wożące piwo. Bo anonimowy obywatel doniósł, że na samochodach z logiem browaru nie ma ani słowa o tym, że złocisty trunek szkodzi zdrowiu. A to narusza prawo o reklamie. Browary zarzuty odpierają, bo za łamanie ustawy grozi im aż 500 tysięcy złotych kary.
- Tiry na tory za 167 lat
- Szkocja ma najmocniejsze piwo na świecie
- Strajkują, bo firma zabrała im piwo
- Kraksa czterech tirów
- Fatalna pogoda sparaliżowała Włochy
- Hołowczyc: Kierowcy tirów to nie szaleńcy
- Tiry wreszcie trafią na tory
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policja ściga tiry browaru Okocim, bo pewien obywatel, który walczy z alkoholem, doniósł na firmę. Według niego na tirach nie ma żadnych ostrzeżeń o tym, że alkohol szkodzi zdrowiu, a logo koncernu to przecież reklama piwa. Dlatego też donosiciel twierdzi, że browar łamie prawo - pisze gazeta.pl.
"Jesteśmy zdziwieni zaangażowaniem wymiaru sprawiedliwości na taką skalę w tego typu sprawę. Mamy opinie prawne przemawiające na naszą korzyść, że napisy na naszych samochodach służbowych nie łamią prawa" - zapewnia "Gazetę Wyborczą" Melania Popiel, rzeczniczka firmy Carlsberg Polska.
Sprawa rozstrzygnie się więc w sądzie. Jednak sędziowie będą mieli problemy. Muszą sprawdzić, czy samochód jest nośnikiem reklamy, czy może tylko transportuje piwo. Jeśli jednak sąd stanie po stronie donosiciela, to browarowi grozi nawet 500 tysięcy złotych kary.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!