Zobacz, kto kupi największe polskie firmy
Prywatyzacja, w normalnych państwach, polega na tym, że prywatne firmy, kupują rządowe spółki. W Polsce musi jednak być inaczej. Dlatego u nas, prywatyzacja polega na tym, że spółki należące do skarbu państwa kupują inne... państwowe firmy. Wszystko po to, by łatać budżet.
- Ekspert: Rządowi nie uda się sprzedać firm
- Duńczycy kupią polskie promy
- Rząd sprzedaje Ruch
- Stolica prywatyzuje ciepłownię
- Kulczyk jednak nie uratuje Polic
- Orlen sprzeda Możejki Rosjanom
- Rząd sprzedaje dużą firmę za pół ceny
- Rząd sprzedaje giełdę w Broniszach
- Grad sprzedaje KGHM
- Rząd sprzeda Lotos Arabom
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Orlen chce sprzedać włocławski Anwil, głównym inwestorem mają być państwowe Azoty z Puław. Z kolei akcje firm chemicznych jak Ciech, Zakłady Azotowe Kędzierzyn i Zakłady Azotowe Tarnów mają trafić do Zakładów Azotowych Kędzierzyn - oburza się "Rzeczpospolita". To nie koniec dziwnej prywatyzacji. Na wiosnę gdańska Energa trafi w ręce państwowego molocha - Polskiej Grupy Energetycznej.
>>>Ekspert: Rządowi nie uda się sprzedać firm
Eksperci są przerażeni. Według nich, taki sposób sprzedaży spółek nie ma na celu poprawić stan pańśtwowych firm, czy znaleźć silnego, branżowego inwestora. Prywatyzacja - widmo, słuzy, jak mówią analitycy "Rzeczpospolitej", tylko jednemu - łataniu dziury budżetowej. A to, co stanie się z firmami, to już rządu nie obchodzi. silnego i strategicznego inwestora nadal nie będzie osiągnięty.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!