Premier o wzroście: To nie propaganda
- Niemcy chwalą decyzję Donalda Tuska
- "Pierwszy raz możemy dogonić Zachód"
- PiS: Tusk to cherlawy amator lodów
- "Plan Tuska? Pozostanie pustym bytem"
- "Rozsypana układanka"
- Gilowska: Polityk PO? Kłamie jak z nut!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szef rządu zapowiedział przyspieszenie prywatyzacji. Ocenił, że w polskiej gospodarce ciągle jest o wiele za dużo państwa. "Chcemy przełamać mit, że państwowe jest bezpieczniejsze. W gospodarce przesadna obecność biurokracji państwowej czyni los każdej firmy niepewnym" - mówił.
Tusk poinformował, że trwają procedury prywatyzacyjne w grupie 680 firm. "Chcemy radykalnie przyspieszyć ten proces. Mówimy o planie pozyskania z tego tytułu 27, może nawet trochę więcej miliardów złotych w roku 2010" - powiedział.
Premier planuje kontynuację działań deregulacyjnych. Jak ocenił, przez dwa ostatnie lata zrobiono bardzo dużo, aby odbiurokratyzować procesy inwestycyjne i gospodarcze, ale - jak dodał - o wiele za mało, żeby powiedzieć, że rząd zrobił wszystko, co zamierzał.
Tusk zapowiedział, że powoła na stanowisko sekretarza stanu w KPRM osobę (nie zdradził personaliów), która odpowiadałaby za upraszczanie przepisów w resortach.
Premier chce też tworzyć "węzły pomocy cywilizacyjnej" na wzór angielskich home-office we współpracy z gminami i marszałkami województw. "Chcemy mieć miejsca, gdzie będą się spotykać ludzie potrzebujący pomocy i ludzie, którzy chcą świadczyć tę pomoc. (...) Żeby obywatele wiedzieli, że są miejsca, gdzie mogą nieodpłatnie otrzymać pomoc w trudnej sytuacji życiowej, prawnej" - tłumaczył.
Tusk zapowiedział też dalszą pomoc dla polskich szpitali. "Kiedy to brutalne weto zatrzymało proces oddłużania szpitali uruchomiliśmy wariant +B+. On będzie miał finansowanie na skalę wieluset milionów złotych. Dzisiaj w budżecie zakładaliśmy 360 milionów złotych. Jak będzie dobrze, to trochę więcej pieniędzy się znajdzie" - oświadczył.
Premier odniósł się do swojej decyzji o tym, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich. "Kto nie kandyduje, może wziąć na siebie trochę więcej odpowiedzialności" - powiedział.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!