"Dla producentów to problem. By zdążyć z drukiem na przyszłym rok, już powinniśmy rezerwować miejsca w drukarniach. Z każdym dniem zwłoki będzie coraz trudniej, bo przecież nie jesteśmy jedynymi klienta- mi drukarń" – mówi Renata Kuroczycka, redaktorka wydawnictwa Lucrum, jednego z czołowych firm na rynku, należąca do holdingu Infor PL.

Przypomina, że w ubiegłym roku wydawcy mieli podobny problem, bo już wtedy ważył się los święta Trzech Króli. Firmy nie mogły wtedy czekać, więc musiały sobie jakoś radzić.

"W niektórych kalendarzach napisaliśmy po prostu, jaki był stan prawny 6 stycznia w momencie wysłania kalendarza do druku. W tych, w których się dało, drukowaliśmy dwie wersje tej samej strony, a potem je wydzieraliśmy" – wspomina Cezary Widziński.

W tym roku może być podobnie. Jednak firmy wciąż czekają. Jak długo mogą zwlekać? Wszystko zależy od kontaktów z drukarniami: niektóre mają jeszcze tylko tydzień, inne nawet dwa miesiące.

>>> Czytaj więcej na forsal.pl: Wydawcy kalendarzy muszą poczekać

p