Wydawcy kalendarzy muszą poczekać
Firmy powinny rozpocząć już teraz druk kalendarzy na 2011 rok. Nie mogą jednak tego zrobić, bo nie wiedzą, czy 6 stycznia – święto Trzech Króli – będzie dniem wolnym od pracy. Na decyzję w tej sprawie czeka z niecierpliwością cała branża firm drukujących kalendarze, warta blisko 200 mln zł. Projekt ustawy leży w jednej z sejmowych komisji i nie wiadomo, kiedy wejdzie w życie.
- Piątek trzynastego wcale nie jest pechowy
- Poznaj całą prawdę o kartach płatniczych
- Matka Boska od utraty danych
- Kryzys i kalendarz psują zyski Nestle
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dla producentów to problem. By zdążyć z drukiem na przyszłym rok, już powinniśmy rezerwować miejsca w drukarniach. Z każdym dniem zwłoki będzie coraz trudniej, bo przecież nie jesteśmy jedynymi klienta- mi drukarń" – mówi Renata Kuroczycka, redaktorka wydawnictwa Lucrum, jednego z czołowych firm na rynku, należąca do holdingu Infor PL.
Przypomina, że w ubiegłym roku wydawcy mieli podobny problem, bo już wtedy ważył się los święta Trzech Króli. Firmy nie mogły wtedy czekać, więc musiały sobie jakoś radzić.
"W niektórych kalendarzach napisaliśmy po prostu, jaki był stan prawny 6 stycznia w momencie wysłania kalendarza do druku. W tych, w których się dało, drukowaliśmy dwie wersje tej samej strony, a potem je wydzieraliśmy" – wspomina Cezary Widziński.
W tym roku może być podobnie. Jednak firmy wciąż czekają. Jak długo mogą zwlekać? Wszystko zależy od kontaktów z drukarniami: niektóre mają jeszcze tylko tydzień, inne nawet dwa miesiące.
>>> Czytaj więcej na forsal.pl: Wydawcy kalendarzy muszą poczekać
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!