Kryzys zniszczył nie tylko banki, czy rynek nieruchomości. Równie tragicznie było w lotnictwie. Biznesmeni i turyści odwoływali loty, a kolejne linie lotnicze ogłaszały bankructwo. Jednak przewoźnicy twierdzą, że teraz już będzie lepiej, bo ruszająca gospodarka świata uratuje branżę transportową.
2009 rok był w komunikacji lotniczej najgorszym rokiem w historii z uwagi na bezprecedensowy spadek przewozów lotniczych, zarówno ludzi, jak i towarów - poinformowało w środę Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), określając 2010 rok jako "spartański".
"Rok 2009 znajdzie się w kronikach jako najgorszy, w jakim działała ta gałąź gospodarki" - powiedział prezes Giovanni Bisignani, oceniając, że sektor ten ma 2,5-3,5 lat opóźnień wobec zakładanego wcześniej wzrostu. "Stoimy w 2010 roku przed nadzwyczajnym wyzwaniem. Najgorsze jest za nami, lecz nie ma żadnego powodu, aby się cieszyć" - oświadczył Bisignani. Dodał, że rok ten będzie "rokiem spartańskim".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|