"Wymagania są bardzo wysokie, stąd pracownicy musza przejść odpowiednie szkolenie" - mówi "Wirtualnemu Nowemu Przemysłowi" Marek Walczak, prezes Urzędu Dozoru Technicznego. Według niego już teraz zacząć szkolić pracowników, by za kilkanaście lat mogli zająć się naszymi siłowniami atomowymi.

Niestety może się okazać, że nawet szkolenia nie wystarczą. Bo specjaliści wolą pracę w prywatnych firmach, które płacą znacznie więcej niż państwo. Nie będzie można też sprowadzić specjalistów z zagranicy, bo, według przepisów, obsługiwać siłownię atomową mogą tylko obywatele państwa, na którego terenie się znajduje.