Banki ofiarami ustawy antyhazardowej
Oto najnowsza ofiara rządowej wojny z hazardem. To duże polskie banki. Okazuje się, że pożyczyły one miliony złotych przedsiębiorcom pod zastaw automatów. Maszyny straciły jednak mocno na wartości, więc banki, w razie plajty firmy, nie odzyskają ani grosze.
- Banki zarabiają na samorządach
- Polacy: Nie radzimy sobie z kryzysem
- Hazard wciąż w internecie. Legalnie
- Niesiołowski chce, by Chlebowski wrócił
- Ten bank da ci najlepszy kredyt hipoteczny
- "PO grozi mat w trzech ruchach"
- Chlebowski się nie spocił i nie przekonał
- Jaskiernia: Informacje o łapówce to brednie
- Komisja śledcza przesłuchała Lipca
- Arłukowicz do Chlebowskiego: Dopadnę cię
- Zakopane kontra ustawa hazardowa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PKO BP i BRE pożyczyły dziesiątki milionów złotych spółkom, które sprzedawały automaty do gier. FIrmy gwarantowały wielkie zyski, bo przecież na maszynach zarabiały fortunę. Teraz jednak, gdy w życie wchodzi ustawa antyhazardowa strumień pieniędzy się urwie - pisze "Puls Biznesu". Zabezpieczeniem kredytów były automaty. Straciły one jednak mocno na wartości, bo w Polsce nie da się ich sprzedać, a zachodnie firmy mają własne maszyny.
>>>Rząd bierze się za internet
W razie problemów finansowych spółek, banki stracą miliony złotych. Warto przypomnieć, że podobny mechanizm rozpętał gigantyczny kryzys finansowy. Amerykańskie banki nagle zostały bez pieniędzy, gdy ludzie przestali spłacać kredyty hipoteczne, a wartość nieruchomości gwałtownie spadła. Może się więc okazać, że ustawa antyhazardowa narazi największe polskie banki na gigantyczne straty.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!