Związkowcy chcą podwyżek
Czujemy się wykorzystani. Prezesi straszyli, że jest kryzys, trzeba oszczędzać, ciąć zatrudnienie. Godziliśmy się, by zachować pracę. Ale firmy mają zyski. Koniec wyrzeczeń - mówią związkowcy. Płaca minimalna to 1317 zł, czyli 42 proc. średniej krajowej. Związkowcy domagają się podniesienia jej do połowy średniej.
- GUS: Zarabiamy coraz więcej
- Związkowe doły zapomniane przez liderów?
- Solidarność dogadała się z GM
- Związkowcy donoszą na pocztę do CBA
- Zwolnienia w górnictwie. 400 osób na bruk
- Polacy: Nie radzimy sobie z kryzysem
- Związkowcy dostali od rządu 50 milionów
- Polacy będą zarabiać grosze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Związkowcy tłumaczą, że przez ostatni rok godzili się na cięcia etatów i obniżki pensji. W obawie przed kryzysem. Podpisali z pracodawcami i rządem bezprecedensowy pakiet antykryzysowy, zrzekając się części uprawnień z kodeksu pracy, m.in. rezygnując z zapłaty za nadgodziny - przypomina "Gazeta Wyborcza".
Pracę w ubiegłym roku straciło ponad 419 tys. osób - najwięcej od 2001 r. Związki zachowywały się powściągliwie - protesty były nieliczne. Teraz związkowcy zgodnie mówią: "Czas wyrzeczeń minął. Rząd się chwali, że Polska jest jedynym krajem w Europie, który ma wzrost gospodarczy. Podzielmy się nim z pracownikami".
Płaca minimalna to 1317 zł, czyli 42 proc. średniej krajowej. Związkowcy domagają się podniesienia jej do połowy średniej. Wczoraj nikt z rządu nie chciał skomentować postulatów związkowców - czytamy w "GW".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!