Wybudowanie elektrowni w obwodzie grodzieńskim planowane jest na rok 2014. Zajmie się tym Kulczyk Holding wraz z koncernem energetycznym Biełenergo w Zelwie.

"Prace, jeżeli chodzi o inwestycje na Białorusi, są dość zaawansowane. Sprawy formalne i administracyjne zostały zakończone" - powiedział wicepremier Waldemar Pawlak w Mińsku, na posiedzeniu Polsko-Białoruskiej Komisji do Spraw Współpracy Gospodarczej.

Moc zakładu wyniesie do tysiąca megawatów. Elektrownia bazować będzie na węglu z lubelskiej kopalni Bogdanka. Koszt budowy to około 1,5 miliarda euro.

"Rozmawialiśmy też o połączeniach międzysystemowych" - dodał Pawlak. Jak jednak zaznaczył, dla Białorusi ważniejsze jest szybkie wybudowanie elektrowni niż połączenia z Polską. "Ale będziemy starali się robić to w taki sposób, żeby było to przedsięwzięcie zsynchronizowane" - zaznaczył. "Generalnie ważne, żeby Białoruś była bliżej Europy i Polski" - podsumował wicepremier.

Plany Polski wobec elektrowni idą nawet dalej. Po pomyślnym podłączeniu jej do naszego systemu przesyłu energii będzie można rozważyć sprzedaż nadwyżek prądu do innych krajów. Polsko-białoruski prąd naszymi połączeniami trafi do Unii, a my - co jest szczególnie korzystne - nie będziemy musieli martwić się o limity emisji dwutlenku węgla. Białorusi nie dotyczą bowiem unijne restrykcje w tej materii.