Rostowski poucza cały świat
Człowiek, który uratował Polskę przed kryzysem teraz radzi Amerykanom, czy Brytyjczykom co robić, by wyprowadzić kraj z długów. Szef polskiego resortu finansów, Jacek Vincent Rostowski poucza ministrów finansów bogatych krajów, by nie powiększali wydatków, inaczej nigdy nie wyjdą z kryzysu.
- Rostowski chwali się Francuzom
- Polacy są winni bankom miliardy złotych
- Oto najbardziej zadłużony Polak
- Prezydent: Dług publiczny nie jest zły
- Oto najlepszy minister finansów na świecie
- Polska prymusem Europy
- To upadek ZSRR wywołał kryzys
- Bugaj: Rostowski się pomylił
- Rostowski nie wiedział, co robi Kapica
- Rostowski: W 2009 roku deficyt 24-25 mld zł
- Rostowski najlepszym ministrem w Europie
- Rostowski: Wszystko kontroluje żona
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Za obecną luźną polityką pieniężną nie powinno iść poluzowanie polityki fiskalnej. Gospodarka światowa dałaby sobie radę bez bodźca fiskalnego w latach 2008-09. W latach 2010-11 bodziec ten będzie jeszcze mniej potrzebny - uważa polski minister finansów Jacek Rostowski.
"Zamiast uznaniowego zwiększania wydatków publicznych największym wyzwaniem jest zahamowanie wzrostu wydatków publicznych i przywrócenie równowagi fiskalnej" - napisał w czwartkowym "Financial Timesie" Rostowski.
>>>Rostowski najlepszym ministrem w Europie
"Dużym powodem do obaw w państwach zachodnich jest rosnący dług publiczny. Poziom długu przekraczający 100 proc. PKB, z punktu widzenia polityki fiskalnej wygląda na niemożliwy do utrzymania. Tymczasem rośnie liczba państw, które zmierzają w tę stronę" - zauważa.
Według szefa polskiego resortu finansów, "światowa gospodarka nie potrzebuje uznaniowego zwiększania wydatków, które mają tendencję, by zmieniać charakter z doraźnych na trwałe, zaś system świadczeń socjalnych powinien być mniejszy i bardziej racjonalny. W najbliższych latach rządy nie powinny brać na siebie nowych, obowiązkowych wydatków".
Czytaj dalej>>>











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!