Wenezuela wysyła wojsko na sklepikarzy
Socjalistyczny prezydent Wenezueli stara się zmusić właścicieli sklepów do swojej wersji ekonomii. Tych, którzy starają się zachowywać zgodnie z normalną gospodarką i, w czasie inflacji, podnoszą ceny, atakuje wojsko i zamyka im sklepy.
- Niemcy mają już dość kapitalizmu
- Znacjonalizują markety, bo podnoszą ceny
- Armia skontroluje ceny w Wenezueli
- Chavez uderza w "bogate kraje"
- Wenezuela grozi Kolumbii wojną
- Chavez do obywateli: Nie myjcie się tyle!
- Prezydent: Nie śpiewajcie pod prysznicem
- Wenezuelskie telenowele? Tylko socjalistyczne.
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chavez wprowadził stały kurs dolara, niższy dla tych, którzy importują produkty ze specjalnej listy i wyższy, gdy przedsiębiorcy sprowadzają inne towary. Do tego na gospodarkę ma fatalny wpływ nacjonalizacja przedsiębiorstw i inne rozporządzenia wzięte żywcem z marksistowskiej teorii ekonomii - twierdzi BBC.
>>>Wenezuelskie telenowele? Tylko socjalistyczne
Nic więc dizwnego, że w kraju wybuchła inflacja, sięgająca już 25 procent. Chavez wini jednak za wzrost cen nie swoje socjalistyczne pomysły, a przedsiębiorców. Dlatego wojsko kontroluje sklepy. Jeśli ktoś ma zbyt wysokie, zdaniem rządu ceny, musi je natychmiast obniżyć. Jeśli się nie zgodzi to dostaje nakaz zamknięcia firmy.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!