Saudyjczycy chcą mieć najwyższy budynek
Szykuje się istny wyścig wieżowców. Saudyjski miliarder zapowiedział, że jego firma przebije dubajską wieżę, któa ma "zaledwie" 828 metrów. Jego konstrukcja ma wznosić się w górę aż na kilometr. Budynek stanie w saudyjskim mieście Dżudda.
- Dubajskie wyspy toną
- Sąsiedzi uratowali Dubaj przed plajtą
- Palmowych wysp nie będzie. Deweloper pada
- Najwyższy budynek świata otwarty!
- Koniec snu o potędze Dubaju
- Grecja pójdzie w ślady Dubaju?
- Arabowie chcą podbić Polskę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Saudyjski książę, miliarder Al-Walid bin Talal ogłosił w poniedziałek, że należący do niego Kingdom Holding chce zainwestować w budowę drapacza chmur o rekordowej wysokości 1000 metrów.
Gigant miałby stanąć w portowym mieście Dżudda. Jeśli zostanie wybudowany, będzie wyższy od najwyższego budynku świata - otwartej w zeszłym tygodniu wieży Chalifa (Burj Khalifa) w Dubaju, która ma "zaledwie" 828 metrów. 54-letni książę, do którego należy 95 proc. udziałów w Kingdom Holding i jedna z największych światowych fortun, to bratanek króla Abd Allaha.
"Jestem optymistą jeśli chodzi o przyszłość" - oświadczył książę w czasie konferencji w Rijadzie. "Szukamy nowych inwestycji" - dodał. Kingdom Holding, do którego należy m.in. grupa Four Seasons, będącą właścicielem paryskiego hotelu George V, pod koniec 2009 roku z powodu kryzysu finansowego odnotował straty sięgające prawie 8 miliardów dolarów. Według magazynu "Forbes" skurczyła się również osobista fortuna księcia, która w 2005 roku wynosiła 23,7 miliarda dolarów, a w 2009 roku już 13,3 miliarda.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!