Bielecki: Nie śmiałbym doradzać Tuskowi
- Oto dlaczego Tusk lubi Bieleckiego
- Bielecki nie chce do rządu. Na razie
- Palikot zdradza, co się stanie z Bieleckim
- Wiemy, co premier zrobi z Bieleckim
- Zobacz, kto zastąpi Bieleckiego
- Włoscy szefowie Pekao łamią prawo?
- Włosi wyrzucili Bieleckiego za złe wyniki
- Sikorski znalazł pracę Bieleckiemu
- Nadzór finansowy prześwietli Bieleckiego
- Bielecki wprowadzi Polskę do euro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niepokojący w tym zjawisku jest problem efektywności funkcjonowania funduszy emerytalnych. Są one niezwykle atrakcyjne dla ich właścicieli. Pekao ma fundusz emerytalny i jego wyniki są dla nas bardzo korzystne. Pytanie tylko czy - patrząc na cały rynek OFE - są równie korzystne dla ich członków. Na pewno tutaj pewna korekta po 10 latach funkcjonowania reformy emerytalnej jest wskazana. Myślę, ze przydałby się przegląd tego, co można poprawić.
Co czeka nas w 2010 roku w gospodarce?
To jest trudny rok. Myślę, że zabieramy się do tegorocznych wyzwań z trochę fałszywymi przesłankami. Czwarty kwartał, moim zdaniem, był bardzo dobry z punktu widzenia wzrostu gospodarczego. Wynik może być nawet wyższy od prognozowanego. To, w połączeniu z prawdopodobnie wciąż bardzo dobrymi danymi za pierwszy kwartał 2010 roku, doprowadzi do przekonania, że kryzys mamy już za sobą. Wielu może wręcz nabrać pewności, że 3-4 proc. wzrostu w 2010 mamy w kieszeni.
Jednak to dość fałszywe myślenie. Dobry czwarty kwartał 2009 i pierwszy kwartał 2010 nie powinny nas zmylić. W drugim półroczu 2010 roku będziemy podróżowali trochę w nieznane. Nie wiemy, jak czołowe gospodarki świata wyjdą z pakietów stymulacyjnych. Jak banki centralne zaczną reagować, gdy pojawi się impuls inflacyjny, a przecież stopy procentowe są teraz bliskie zeru. Coraz bardziej pewne wydaje się zjawisko, że odbudowa gospodarki będzie się odbywała bez tworzenia nowych miejsc pracy. Nie wiemy, jaki to wytworzy problem społeczny. Do tego wszyscy potentaci budują na potęgę dług. Np. Niemcy nie tylko zbliżają się do 80 proc. PKB, ale ekonomiści nie są w stanie nawet przewidzieć, w ciągu ilu lat ich dług zejdzie do progu 60 proc. Wchodzimy więc w świat, którego nie znamy.
Jaki będzie wzrost PKB w Polsce w 2010 roku?
W 2009 roku udało mi się trafić dość celnie. W tym roku będzie na podobnym poziomie, chociaż wolałbym się mylić. Oby był lepszy niż 2 procent.
A co ze złotym?
Lekkie umocnienie wobec euro. Prognoza Pekao to 3,9 zł za euro. Natomiast wobec dolara prognoza nie jest jednoznaczna. Większość ekspertów podkreśla, że dolar będzie słabł m.in. przez wysoki poziom długu USA. Jednak trzeba pamiętać, że dolar jest wciąż walutą świata numer jeden.
Czy ma pan jakieś postanowienia noworoczne?
Przede wszystkim mam jedno marzenie. Abyśmy utrzymali to, co udało nam się wypracować w starym roku. Polacy stają się dumnym narodem i mają poczucie własnej siły. Zarówno ci, którzy są w kraju, jak i ci jeżdżący po świecie. Zaczynamy wzbudzać szacunek. Pamiętam żarty z Polaków, czy to w Stanach Zjednoczonych, czy w Niemczech. Teraz inni nas szanują, a to już duży sukces. Ale najważniejsze jest to, że my sami mamy w końcu poczucie własnej wartości i dumy ze swojego kraju.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!