Polska wśród sześciu potęg gospodarczych
Polska po raz pierwszy znalazła się w gronie sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Nasz dochód narodowy liczony przy uwzględnieniu realnej siły nabywczej złotego był w 2009 roku większy niż dochód Holandii!
- Unia rozda 123 miliardy euro
- "Wojna w Unii wisi na włosku"
- Polacy nie chcą euro. Rząd ich przekona
- Rząd zabiera pieniądze wschodniej Polsce
- Szef NBP nie chce, byśmy pożyczali w euro
- Balcerowicz: Dokończmy prywatyzację!
- W Polsce zbankrutowało 1700 firm
- Unia chce superaudytu gospodarczego
- W 2009 roku upadło blisko 700 polskich firm
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wracamy na należne nam miejsce. Polska jest szóstym pod względem ludności krajem Unii i to całkiem naturalne, że zajmuje także szóstą pozycję, gdy idzie o dochód narodowy. To miejsce zajęliśmy na trwałe" - mówi DGP prof. Witold Orłowski, były doradca ekonomiczny prezydenta Kwaśniewskiego.
W kończącym się właśnie roku, jak podaje Eurostat, dochód narodowy Polski przy uwzględnieniu tego, co rzeczywiście możemy kupić w naszym kraju za euro, wyniesie 535 mld euro. To wyraźnie więcej, niż w tym czasie wypracowała 17-milionowa Holandia (515 mld euro). Przed nami znalazły już tylko kraje tzw. wielkiej piątki, czyli państwa, których ludność jest wyraźnie większa, niż Polski: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Hiszpania.
"Tak duży skok Polska zawdzięcza temu, że jako jedyny kraj UE zdołała utrzymać wzrost gospodarczy w okresie światowego kryzysu" - podkreśla Amelia Torres, rzeczniczka ds. Ekonomicznych Komisji Europejskiej. I rzeczywiście, o ile cała gospodarka Unii skurczy się w tym roku o 4,5 proc., to nasz kraj utrzyma wzrost na poziomie 1,2 proc. Tymczasem dochód narodowy Holandii także będzie w tym roku mniejszy o 4,5 proc., niż w 2008 roku. Jak podkreśla prof. Orłowski, od czasu upadku komunizmu w żadnym roku Polska nie zdołała tak znacząco zbliżyć się do poziomu rozwoju Unii, co teraz.
Jeszcze niedawno dochód naszego kraju przy uwzględnieniu mocy nabywczej walut narodowych był mniejszy niż Szwecji i Belgii. Teraz oba te kraje zdecydowanie wyprzedzamy. Gorzej sytuacja wygląda jednak, jeśli wziąć pod uwagę bieżące kursy walut. Tu w rankingu państw Unii Polska nie posunęła się do przodu. Bo choć nasza gospodarka w 2009 roku nadal się rozwijała, to jednocześnie osłabł kurs złotego wobec euro. Dlatego, o ile w 2008 dochód narodowy Polski w takim ujęciu wyniósł 362 mld euro, to już rok później 309 mld euro. A to zdecydowanie mniej, niż w tym samym czasie wypracowała Holandia (574 mld euro), a nawet Belgia (339 mld).
czytaj dalej



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!