Nie ma lepszego klienta niż kibic
Kibice warszawskiej Legii mogą od kilku dni kupić piwo stworzone specjalnie dla nich. Fani poznańskiego Lecha mają swoje własne biuro podróży, a wielbiciele Zagłębia Sosnowiec specjalne karty kredytowe.
- Polacy piją coraz mniej piwa
- Legia doczekała się płyty o sobie
- Kibice chcą zmian. Apelują do FIFA i UEFA
- "Na futbolu nie da się zarobić"
- Bilety na mecz będą w... telefonie
- Wolą sprzedawać piwo, niż reformować piłkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Polskie firmy zaczynają postrzegać w kibicach klientów. I to dobrych, bo niezwykle lojalnych" - mówi Tomasz Rachwał, szef agencji Polish Sport Promotion.
Piwo "Legion Pils" warzone przez mały browar Fuhrmann pojawiło się już w kilkunastu sklepach w Warszawie. Choć na początku ma być wyprodukowane zaledwie 600 hektolitrów złocistego napoju, to zarówno producent, jak i współpracujące z nim Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa, wierzą, że wkrótce stanie się poważną konkurencją dla produktu Grupy Żywiec, czyli piwa "Królewskie", reklamowanego na rękawach koszulek piłkarzy.
"Początkowo mieliśmy pomysł tylko na nowy dobry napój energetyczny dla Legii i z tym zgłosiliśmy się klubu. Nie udało się jednak dogadać i wtedy pojawiła się idea współpracy z kibicami" - mówi Adam Bogacz z firmy marketingowej AKB Consulting, która współpracuje z browarem. "To oni podsunęli nam pomysł, by produkować piwo. Bo, jak się okazuje, nie wszyscy Legioniści chcą pić Królewskie" - dodaje.
Aby zjednać sobie kibiców, browar dopuścił ich do opracowania etykiety, wybierania typu piwa oraz jego cech. Zapowiedział również, że fani Legii dostaną część zysków ze sprzedaży. "Propozycja była konkretna i gwarantowała nam środki finansowe, które przeznaczymy na naszą działalność, np. na sfinansowanie wyjazdów niepełnosprawnych kibiców na mecze" - tłumaczy Michał Wójcik, rzecznik SKLW. Nieoficjalnie mówi się nawet, że kibicom już za samo podpisanie umowy z browarem Fuhrmann zapłacono kilkaset tysięcy złotych.
czytaj dalej











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!