Kup słynną szkołę sztuk walki
Oto dopiero komercja - legendarny klasztor Shaolin chce... wejść na giełdę. Każdy więc będzie mógł kupić akcje szkoły, którą każdy miłośnik filmów akcji zna i ceni. Opat zdecydował się wejść w międzynarodowy świat finansów, bo potrzebuje pieniędzy na rozwój szkoły walk.
- Jackie Chan zamknie się w "Shaolinie"
- Jak trenują wojowniczki
- Opat sprawdza się w biznesie
- Kałmuckie kung-fu prosto z Shaolin
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mnisi z Shaolin postanowili zebrać pieniądze na rozwój klasztoru. Wiadomo, że najlepiej to zrobić przez giełdę. Dogadali się więc z firmą China Travel Service i chcą wejść na giełdę. Każdy więc, kto oszczędza w funduszu inwestującym w akcje azjatyckie będzie mógł kupić sobie część legendy - twierdzi "Puls Biznesu".
>>>Buddysjcy mnisi z Shaolin chałturzą w Sydney
Na transakcji klasztor zarobi aż 1 miliard juanów czyli około 380 milionów złotych. Pieniądze trafią na unowocześnienie świątyni, by stała się jeszcze bardziej atrakcyjna dla zwiedzających. Plan opata Shi Yongxin ostro atakują jednak klasztorni tradycjonaliści. Według nich, duchowny zamienił Shaolin w jedno wielkie źródło komercji, a nie to, czym świątynia powinna być - szkołą walk.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!