Irlandię kryzys kosztował najwięcej
Kto najwięcej w Unii wydał na walkę z kryzysem? To Irlandia, bo władze w Dublinie musiały wyłożyć aż 355 miliardów euro. Nie chodzi tylko o pieniądze przelane na konta różnych firm, ale także o tanie pożyczki, gwarancje, czy dotacje dla plajtujących firm
- Oto dlaczego Tusk lubi Bieleckiego
- Ukraina z Unią w przyszłym roku
- "Pozbawić piłkę kantów"
- Polacy nie chcą kredytu na auta
- Będzie druga faza kryzysu. Przetrwamy
- Wielka inwazja Tesco na Polskę
- Wielkie promocje przed świętami
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W odpowiedzi na kryzys finansowy kraje UE zwiększyły wielokrotnie, z 66,5 mld euro w 2007 r. do 280 mld w 2008 r., wartość przyznawanej pomocy publicznej, co jednak - zapewnia Komisja Europejska - nie zakłóciło funkcjonowania jednolitego rynku. Najwięcej na ratowanie sektora bankowego wydały Irlandia, Wielka Brytania i Niemcy.
>>>Polska najlepiej walczy z kryzysem
Z opublikowanego w poniedziałek przez KE zestawienia wynika, że łączne wsparcie w związku z kryzysem, które zostało udostępnione przez państwa członkowskie i zatwierdzone przez Komisję, wyniosło w 2008 roku 3 biliony 361 mld euro. Lecz nominalna wartość wsparcia, które zostało faktycznie wykorzystane przez państwa członkowskie w ubiegłym roku, była znacznie niższa i wyniosła 958 mld euro. Na te środki składają się nie tylko tradycyjna pomoc państwa, ale też rozmaite subwencje, gwarancje państwowe, pożyczki uprzywilejowane.
Najwięcej w 2008 r. na walkę z kryzysem wydały: Irlandia (355,7 mld euro), Wielka Brytania (201,28 mld euro) i Niemcy (180,94 mld euro). Dalej w kolejności były Hiszpania, Belgia, Francja. Polska i zaledwie kilka jeszcze krajów nie wystąpiły w 2008 roku do KE o zatwierdzenie pomocy publicznej w ramach kryzysu. Zdaniem KE podjęcie odpowiednio wcześnie tych działań przyczyniło się do zagwarantowania stabilności finansowej.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!