Palmowych wysp nie będzie. Deweloper pada
Upadek dewelopera Dubai World, budującego bajkowe rezydencje i hotele jest coraz bliżej. Rząd w Dubaju ani myśli spłacać długi firmy. Akcje w Emiratach lecą na łeb na szyje, a zagraniczni inwestorzy wycofują się z rynku.
- Oto najwyższy budynek świata
- Zobacz, jak łatwo zbankrutować
- Wielki kryzys zniszczy krainę z bajki
- Giełda trafi na giełdę. Już w styczniu
- Wielkiej sieci sklepów grozi bankructwo
- W Polsce zbankrutowało 1700 firm
- Saudyjczycy chcą mieć najwyższy budynek
- Firmy odzieżowe będą padać jak muchy
- Sąsiedzi uratowali Dubaj przed plajtą
- "Nie ma wyjątków od prawa ciążenia"
- Gdzie jest największy stadion świata?
- Pokonaj zimę. Wybierz gorący urlop
- Zagłada słynnego domu mody
- Gdzie budują najbrzydszy hotel świata
- Koniec snu o potędze Dubaju
- Złoty będzie tracił. Przez Arabów
- Grecja pójdzie w ślady Dubaju?
- Dubajskie wyspy toną
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dubaj nie będzie spłacał długów firmy, która nigdy nie miała rządowych gwarancji. Według władz ci, któzy pożyczyli pieniądze Dubai World sami są sobie winni, bo powinni dokładnie przyjrzeć się kondycji firmy, zanim udzielili gigantycznych kredytów - podaje serwis CNBC. To oznacza, że nikt, kto zainwestował w dewelopera nie zobaczy swych pieniędzy. Do tego, jak twierdzą analitycy, nie ma szans, by firma dokończyła budowę sztucznych wysp w kształcie palm, na których mieli zamieszkać najbogatsi ludzie świata.
>>>Oto najwyższy budynek świata
Po tych informacjach dubajska giełda zaczęła tonąć. Indeksy spadają o kilka procent, a zagraniczne firmy wyprzedają akcje, bojąc się kolejnych bankructw. Władze jednak starają się opanować panikę. "Będziemy restrukturyzować dewelopera. To dobra decyzja, która w długim terminie przysłuży się wszystkim, jednak w krókim czasie sprawi kłopoty kredytobiorcom" - mówi w dubajskiej telewizji Abdulrahman al-Saleh, dyrektor generalny ministerstwa finansów. Pomóc może główny bank Zjednoczonych Emiratów Arabskich, do któych Dubaj należy, jednak władze tego kraju zapewniają, że nie skorzystają z tej linii kredytowej.
Tymczasem zachodni analitycy nie kryją zdziwienia z optymizmu władz Dubaju. "Kłopoty dewelopera przeniosą się na cały kraj. Inwestorzy mają wątpliwości, że Dubaj będzie w stanie znaleźć środki na podtrzymanie wzrostu gospodarczego" - twierdzi agencja ratingowa Moody's.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!