Sprzedawcy oszukanych aut trafią za kratki
Oto koszmar każdego, kto kupuje używane auto - gdy wymarzony "bezwypadkowy" samochód okaże się spawanym z trzech wraków złomem, który nadaje się tylko do kasacji. Na szczęście sprzedawcy, którzy ukrywają wady auta, mogą skończyć za kratkami.
- Nie daj się oszukać na promocjach
- Oszusta z sieci będzie szukać cała Europa
- Tam najtaniej ubezpieczysz auto
- Wielkie promocje. Auta tańsze o 20 tysięcy
- Uczeń szkoły jazdy może dostać mandat
- Naprawa auta będzie kosztować fortunę
- Francuscy rodzice idą na wojnę z Renault
- Opel jednak nie będzie rosyjski!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mało który sprzedawca zdaje sobie sprawę, że celowe ukrywanie wad używanego samochodu może być potraktowane jako oszustwo (art. 286 par. kodeksu karnego). "Nieuczciwy sprzedawca może ponieść taką odpowiedzialność, jeżeli zostaną spełnione łącznie wszystkie przesłanki tego czynu, a prokurator będzie w stanie to udowodnić" - mówi sędzia Rafał Puchalski z Sądu Rejonowego w Jarosławiu.
Muszą zostać spełnione trzy przesłanki. Po pierwsze, sprawca musi świadomie wprowadzić kontrahenta w błąd lub błąd jego świadomie i celowo wykorzystać. Może to być skręcenie licznika kilometrów, ukrycie powypadkowości. Po drugie, sprawca musi doprowadzić swojego kontrahenta do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem. Sprzedaż samochodu wypadkowego jako bezwypadkowy będzie skutkował np. przepłaceniem przez kupującego. Po trzecie, sprawca musi działać z bezpośrednim zamiarem. W tym przypadku będzie to prawie zawsze chęć uzyskania wyższej ceny.
Więcej informacji: Za ukrycie wad auta przy sprzedaży grozi więzienie
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!