To kolejna transakcja, któa nie wyszła amerykańśkiemu koncernowi. Nie udało się sprzedać Saturna, rząd w Pekinie wciąż nie chce dać zgody na przejęcie Hummera przez jeden z chińskich koncernów. Do tego firma wycofałą się ze sprzedaży Opla, a teraz może zapomnieć o sprzedaży Saaba.

>>>Szwedzki Koenigsegg kupuje Saaba

"Saab to słaba marka, na rynku gdzie nie ma kupców" - mówi "New York Timesowi" John Casesa, jeden z amerykańskich analityków rynku samochodowego. Dlatego jego ponowna sprzedaż nie ma szans na powodzenie. Nikt nie chce kupić firmy, do któej trzeba dokładać, jest najmniejszą marką w portfelu GM i sprzedaje zaledwie 93 tysiące aut rocznie. Dlatego też władcy GM podejmą jedyną sensowną decyzję i zlikwidują Saaba.

Cała nadzieja w rządzie Szwecji, która znacjonalizuje firmę. Tyle, że władze się do tego nie spieszą, bo nie chcą brać sobie na głowę dodatkowy problem.