Narkotyki rozruszały gospodarkę
Jak RPA uratowała wzrost gospodarczy? Statystycy do Produktu Krajowego Brutto doliczyli zyski z prostytucji i handlu narkotykami. Część ekspertów jest oburzona bo, według nich władze doliczyły do budżetu... za niskie zyski z przestępczości.
- OECD: Polska gospodarka ruszyła
- Amerykanie: Tusk zatrzymał ambitne reformy
- Emeryci odłożyli już 2 biliony złotych
- "MFW czeka na reformę finansów publicznych"
- Polska gospodarka wygrała z kryzysem
- Polska gospodarka przetrwała kryzys
- Czesi legalizują posiadanie kokainy i LSD
- "Mniejsze podatki - większa dziura"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Republice Południowej Afryki po raz pierwszy uwzględniono handel narkotykami, prostytucję, kłusownictwo i inne nielegalne działania, obliczając wzrost gospodarczy. Analitycy natychmiast zakwestionowali jednak podstawę tych obliczeń, uznając, że 3,5 miliarda randów (465 milionów USD) z owych nielegalnych źródeł w zeszłym roku to zdecydowanie za mało.
Urząd statystyczny RPA ogłosił we wtorek, że nielegalna i podziemna działalność stanowi zaledwie 0,2 proc. aktywności gospodarczej w tym kraju. Krytycy wskazują jednak, że RPA ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników przestępczości, w związku z czym ocena urzędu statystycznego wydaje się zaniżona.
"Społeczność międzynarodowa postrzega Afrykę Południową jako narkotyczny raj, więc myślę, że 3,5 (miliarda randów) to wielkość niedoszacowana" - powiedział Freddie Mitchell, ekonomista z grupy badawczej Efficient. Wielu innych ekspertów również zaleca ostrożność w podejściu do tych danych, zwłaszcza że urząd statystyczny przyznał, iż nie może podać konkretnych liczb dla konkretnych rodzajów nielegalnej działalności.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!