Tak polscy europosłowie naciągają Unię
Polscy eurodeputowani to mistrzowie wyciągania pieniędzy. Zorientowali się, że za siedzenie w sejmowych komisjach w kraju mogą dostawać 1200 złotych miesięcznie. Pojawiają się więc na Wiejskiej, podpisują listy i... znikają. A potem od Unii domagają się diet za ciężką pracę.
- Dziś każdy europoseł zarobi 140 tysięcy
- Zobacz majątek polskich europosłów
- Został europosełem za pięć groszy
- Tusk woli kaszankę, a Schetyna kawior
- Tak polski europoseł żyje w Brukseli
- Najwięcej pieniędzy z Unii dostanie Polska
- Unia nie da Amerykanom nas szpiegować
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polscy eurodeputowani pojawiają się na sejmowych korytarzach tylko po to, by złożyć podpis na liście obecności - oburza się "Super Express". Potem prace komisji przestają ich interesować i znikają. Wszystko po to, by wyciągnąć z Brukseli 1200 złotych za udział w pracach krajowego parlamentu.
>>>Tak polski europoseł żyje w Brukseli
Tymczasem Parlament Europejski płaci im małą fortunę - miesięcznie dostają 7,5 tysiąca euro, do tego 298 euro diet na mieszkanie i jedzenie. Unia zwraca im też pieniądze za dojazd do Strasburga, czy Brukseli.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!