Dziennik.plNews

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 26°C

Analitycy: Nie sprzedawać giełdy Niemcom

2009-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

Analitycy nie zostawiają suchej nitki na planach prywatyzacyji szefa resortu skarbu ministra Aleksandra Grada, który chce sprzedać warszawską giełdę frankfurckiej Deutsche Boerse. Według jednego z najlepszych giełdowych ekspertów, Piotra Kuczyńskiego, po tej transakcji polska giełda przestanie się na świecie liczyć.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Dla takiej Deutsche Börse jesteśmy drobiazgiem. Gdy będzie miała jakieś problemy, zbyt duże koszty, pojawi się kolejny kryzys, to przestanie się nami zajmować. Dlaczego miałaby sobie robić konkurencję w Warszawie" tłumaczy w wywiadzie z "Polską" Piotr Kuczyński główny analityk firmy Xelion. Według niego, przy rozsądnym zarządzaniu parkietem, GPW mogłaby stać się trzecią giełdą Europy, wyprzedzając nawet Madryt.

>>>Eksperci: Niemcy zniszczą polską giełdę

Kuczyński ostrzega, że jeśli jedynym chętnym jest niemiecki parkiet, to nie da się wynegocjować dobrych warunków sprzedaży, ani wprowadzić do umowy rozwiązań, które powstrzymałyby Niemców przed zniszczeniem parkietu. Według niego, Grad sprzedaje GPW tylko dlatego, że musi zdobyć pieniądze na łatanie budżetu, a nie dlatego, że parkiet będzie działał lepiej w obych rękach.

Według analityka nie ma szans, by Deutsche Boerse ściągnęło do Polski firmy z Zachodu, bo sama robiłaby sobie konkurencję. Dlatego, jeśli już minister Grad chce koniecznie parkiet sprzedać, to Kuczyński sugeruje zaprosić do prywatyzacji polskie biura maklerskie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «