Katarczycy znowu chcą kupić stocznię
Inwestorzy z krajów arabskich, w tym z Kataru, są zainteresowani stocznią w Gdyni. Biorąc pod uwagę, jak zakończył się poprzedni przetarg z udziałem Katarczyków, można uznać tę informację za żart. Ale to nie dowcip. Mało tego - to szansa na uratowanie produkcji statków.
- Katar będzie budować statki
- Zobacz, kogo pozywa "katarski łącznik"
- Unia bierze się za greckie stocznie
- Tusk płynie Titanikiem do Araba
- Prywatyzacja stoczni. BBN uderza w ABW
- Udało się sprzedać tylko kawałek stoczni
- Koniec złudzeń. Już po stoczniach
- Mimo wszystko ktoś chce kupić stocznie?
- Afery nie szkodzą partii Tuska
- Grad kontratakuje: Jaka afera stoczniowa?
- Będą kolejne aukcje majątku stoczni
- "Katarczyk" pozywa za aferę stoczniową
- Osiem firm chętnych na stocznie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o spółkę Maritim-Shipyard. Jej przedstawiciele twierdzą, że armatorzy z krajów arabskich są zainteresowani produkcją statków w gdyńskiej stoczni. Firma wprawdzie nie wpłaciła wadium w wymaganym czasie, ale poprosiła premiera Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada o przesunięcie tego terminu do 10 grudnia 2009 roku - informuje "Rzeczpospolita".
Jednocześnie Maritim-Shipyard przedstawiła gwarancję finansową na 280 mln zł, jaką wystawiła jej spółka TS-TriStar Imperial International Credit Institute zarejestrowana na Cyprze. Potwierdziła ona, że spółka jest wiarygodnym partnerem.
Termina wpłącania wadium dla zainteresowanych kupnem majątku stoczni gdyńskiej i szczecińskiej minął w środę.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!