Strajk listonoszy sparaliżuje święta
Te święta mogą być prawdziwym koszmarem. Listonosze grożą strajkiem. Jeśli zrealizują swoje groźby, możemy się pożegnać ze świątecznymi kartami i paczkami. Pocztowcy twierdzą, że nie dostali premii za październik, dlatego chcą walczyć o swoje pieniądze.
- Zobacz, którą firmą wysłać prezenty
- Związkowcy donoszą na pocztę do CBA
- Koniec Poczty Polskiej
- Zobacz, o ile podrożeją papierosy
- "Pozorowana walka"
- Poczcie grozi wielka katastrofa
- Kup prezenty już dziś, bo ich nie będzie
- Paryscy muzealnicy mówią "dość"
- Kupujesz za granicą? Zapłać VAT
- Konkurencja demoluje Pocztę Polską
- To kurierzy ukradli paczkę z lotniska
- Z British Airways w święta nie polecisz
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Listonosze w święta pójdą na urlop, albo nie będą roznosić paczek, czy kartek. Chcą w ten sposób wymóc na dyrekcji poczty, by ta wypłaciła im 300 złotych zaległych premii za październik. Bo, przy ich niskich zarobkach, te pieniądze to być albo nie być - twierdzi "Centrum Informacji Anarchistycznej".
>>>Oto sposób na strajk listonoszy
"Ten strajk byłby dla nas nieszczęściem. Jednak do tej pory związki oficjalnie nie poinformowały nas o akcji protestacyjnej" - dowiedział się dziennik.pl w biurze prasowym państwowego giganta. Bo przecież świąteczny strajk oznacza, że nie będzie prezentów. Do tego, sklepy wysyłkowe mogą całkowicie zrezygnować z usług poczty i przerzucić się na firmy kurierskie. To będzie oznaczało wielkie straty finansowe.
























































~Baranek2011-03-19 19:08
Kto dziś pracuje na poczcie??
Odpowiedź prosta stażyści praktykanci synowie i córki kierowników (TANIA SIŁA ROBOCZA) bo nie ma poczta wolnych etatów.
Na poczcie to nie tylko listonosze powinny strajkować !!
Byłem pracownikiem Poczty wiem co się dzieje
Oprócz mnie do zwolnienie poszło 20 pracowników poczty z jednej placówki z każdego resortu listonoszy pracowników zaplecza i okienek (Była to placówka główna)
I nikogo to nie obchodziło że za tą liczbą kryje się kryzys 20 rodzin. Strach pomyśleć co się dzieje na innych placówkach zwłaszcza tych mniejszych.
Wracając do listonoszy to tym co zostali to tylko współczuć 3\4 listów to reklamy reszta to gotówka i listy.
Normalnie siąść i płakać nie dziwota że listy są opóźnione przecież listonosze mają teraz po kilka rejonów (Braki ludzi trzeba przecież zastąpić jednym człowiekiem ewentualnie praktykantem)
Ludzie apeluje zacznijcie upominać się o swoje bo z głodu pocztowcy pomrzecie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!