Wielkie studio filmowe czeka bankructwo
Słynny ryczący lew z filmowych czołówek może wkrótce trafić na bezrobocie. Jeśli nikt nie kupi studia Metro Goldwyn Mayer i jego czteromiliardowych długów, to firma która stworzyła Jamesa Bonda, "Tańczącego z wilkami" i Różową Panterę przestanie istnieć.
- Zobacz, jak łatwo zbankrutować
- "Duch" znowu nas postraszy. Będzie remake
- Gigantyczne długi urzędów pracy
- Polska najlepiej walczy z kryzysem
- Polska najlepiej radzi sobie z bezrobociem
- Linia splajtuje? Unia da bilet do domu
- Bond przegrał z kryzysem
- Bohaterowie "Władcy Pierścieni" wrócą do kin
- Będzie dalszy ciąg przygód Terminatora
- Tom Cruise przejmuje studio Charliego Chaplina
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rozważamy sprzedaż naszej firmy" - głosi krótki komunikat studia. Okazuje się, że firma ma gigantyczne długi - do 31 stycznia 2010 musi zapłacić 150 milionów dolarów odsetek od obligacji. Jeśli tego nie zrobi, to wierzyciele zażądają od sądu ogłoszenia bankructwa legendarnej firmy - twierdzi portal CNBC.com
>>>Terminator trafił na aukcję
Jeśli firmie uda się to przetrwać, to i tak zostają jej do wykupienia, w połowie 2012, obligacje za zawrotną sumę 3,7 miliarda dolarów. Nic więc dziwnego, że firma szuka nowego właściciela, choć jeszcze rok temu rada nadzorcza wytwórni odrzuciła pomysł sprzedaży koncernu.
Wierzyciele chcą, by MGM szukała albo nowych inwestorów, albo kupca na katalog ponad 4 tysięcy filmów, w tym takich hitów jak "Tańczący z wilkami", "Rocky", czy seria opowieści o Jamesie Bondzie. Pod młotek ma też trafić wytwórnia United Artists, kierowana przez Toma Cruise'a. W kolejce po MGM ustawią się, jak twierdzą analitycy, tacy potentaci jak 20th Century Fox, czy też Warner Bros.
MGM wpadła w kłopoty, bo ostro spadły zyski ze sprzedaży praw do wypożyczania filmów, a ostatnie produkcje, jak remake "Fame", kończą się gigantyczną klapą.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!