Zwierzęce odchody ogrzeją Duńczyków
Duńskie Frederikshavn nie chce prądu i ogrzewania z gazu czy ropy. Władze i mieszkańcy chcą tylko ekologicznej energii - nie tylko z wiatru, czy Słońca ale także ze zwierzęcych odchodów. Projekt, za około 600 milionów złotych ma w pełni zadziałać za 6 lat. Pomysł ma udowodnić, że średniej wielkości miasto można zasilać bez wykorzystania paliw szkodliwych dla środowiska.
- Świat czekają wojny o jedzenie
- Vaclav Klaus nie odpuści ekologom
- Ziemia sama sobie poradzi z ociepleniem
- Unia każe nam budować zielone domy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwierzęce odchody, śmiecie, słoma i wiatr - oto z czego mieszkańcy Frederikshavn dostaną energię. Już w przyszłym roku prawie połowa zasilania ma pochodzić z ekologicznych źródeł, a reszta z ropy i gazu - twierdzi "Wirtualny Nowy Przemysł".
>>>Kto wygrywa na globalnym ociepleniu?
Odcięcie się od paliw kopalnych ma nastąpić w 2015. Władze miasta chcą w ten sposób udowodnić, że nie tylko wioski da się zasilać ekologicznie. Zieloną energię da się wykorzystywać także w dużych miejscowościach liczących ponad 20 tysięcy ludzi.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!