Zwierzęce odchody, śmiecie, słoma i wiatr - oto z czego mieszkańcy Frederikshavn dostaną energię. Już w przyszłym roku prawie połowa zasilania ma pochodzić z ekologicznych źródeł, a reszta z ropy i gazu - twierdzi "Wirtualny Nowy Przemysł".

>>>Kto wygrywa na globalnym ociepleniu?

Odcięcie się od paliw kopalnych ma nastąpić w 2015. Władze miasta chcą w ten sposób udowodnić, że nie tylko wioski da się zasilać ekologicznie. Zieloną energię da się wykorzystywać także w dużych miejscowościach liczących ponad 20 tysięcy ludzi.