Ten Jelcz wart jest 29 milionów złotych
Za tego Jelcza trzeba zapłacić miliony. Nie chodzi jednak o starego "ogórka" w wersji kolekcjonerskiej dla arabskich szejków, a o całą fabrykę. Syndyk wystawił bowiem na sprzedaż stary, znany polski zakład, który jeszcze jest w stanie produkować autobusy
- Solaris wchodzi na rynek tramwajów
- Kolejny autobus stanął w płomieniach
- W Warszawie znów zapalił się autobus
- Sztokholm wyrzuca polskie autobusy
- Nikt nie chce kupić Jelcza
- Dlaczego znowu spalił się autobus?
- Za 15 sekund szaleńczej jazdy stracił prawo jazdy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Analitycy twierdzą jednak, że cena, wyznaczona przez syndyka jest zbyt wysoka. Za 29 milionów nabywca dostanie zamknięty zakład, bez pracowników i dokumentację techniczną pojazdów starych modeli. Z drugiej jednak strony, jak pisze "Puls Biznesu", jako, że nowy autobus kosztuje milion złotych, to za 29 takich maszyn można mieć całą fabrykę.
>>>Nasze autobusy jadą do Europy
Jelcz nie wytrzymał konkurencji z nowoczesnymi polskimi autobusami Solaris, czy maszynami, które włodarze polskich miast ściągali z Zachodu. W 2008 firma z Jelcza-Laskowic padła. Zwolniono załogę, a produkcja stanęła. Teraz syndyk wyprzedaje resztę majątku.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!