Analitycy twierdzą jednak, że cena, wyznaczona przez syndyka jest zbyt wysoka. Za 29 milionów nabywca dostanie zamknięty zakład, bez pracowników i dokumentację techniczną pojazdów starych modeli. Z drugiej jednak strony, jak pisze "Puls Biznesu", jako, że nowy autobus kosztuje milion złotych, to za 29 takich maszyn można mieć całą fabrykę.

>>>Nasze autobusy jadą do Europy

Jelcz nie wytrzymał konkurencji z nowoczesnymi polskimi autobusami Solaris, czy maszynami, które włodarze polskich miast ściągali z Zachodu. W 2008 firma z Jelcza-Laskowic padła. Zwolniono załogę, a produkcja stanęła. Teraz syndyk wyprzedaje resztę majątku.