TVN wprowadza na antenie gry losowe bez zgody resortu finansów - oskarża "Puls Biznesu". Gazeta dotarła do decyzji Anny Cendrowskiej, zastępcy dyrektora Departamentu Służby Celnej MF, która twierdzi, że konkursy audiotele to gry losowe, które łamią prawo. Według niej na zadane pytania odpowiadają tylko ci, którzy dodzwonią się do studia. Jak twierdzi Cendrowska, uczestnicy gry są wybierani więc losowo.

>>>Maszyny z misiami jak jednoręcy bandyci

"Obowiązek udzielenia odpowiedzi na pytanie konkursowe z wiedzy ogólnej nie zmienia charakteru konkursu na wiedzowy. W grach, w których jeden z etapów zależy od przypadku, również wynik całej gry zależy od przypadku, a w konsekwencji gra ma charakter losowy" pisze w uzasadnieniu decyzji MF - zauważa "Puls Biznesu".

Co na to TVN? "Nasze programy oparte są na formatach z krajów Unii Europejskiej, gdzie prowadzone są jako konkursy wiedzowe, które nie wymagają zezwolenia. Na takich samych zasadach funkcjonują w Polsce" - odpowiada gazecie Karol Smoląg, rzecznik TVN. Jeśli jednak postępowanie karno-skarbowe wykaże, że spółka racji nie ma, to grożą jej aż cztery miliony złotych kary.

>>>Zbadają aferę hazardową. Jest komisja

A wszystko przez jednego z mieszkańców Warszawy - ujawnia "Puls Biznesu". W sierpniu wysłał on do resortu finansów regulaminy gier TVN z pytaniem, czy to gry hazardowe.