Nielegalny handel długami Polaków
Spłaciłeś pożyczkę? Uważaj, bo na internetowych giełdach wierzytelności trafiają nawet spłacone zadłużenia, bo właściciele tych stron nie wymagają od sprzedających żadnych dokumentów. A nabywca będzie robił wszystko by pieniądze odzyskać.
- Zobacz, ile wie o tobie bank
- Państwo zadłużyło nas na 80 tysięcy
- Połowa Polaków żyje na kredyt
- Pieniądze wyciekają z pomocy społecznej
- Tusk po cichu przejmuje władzę w Unii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Polsce wzrasta liczba tzw. internetowych giełd wierzytelności. Nie ma jednak przepisów, które regulowałyby działalność tego typu stron internetowych. Założycielem e-giełdy może być każdy. Jednocześnie taki założyciel sam ustala zasady jej funkcjonowania. W efekcie e-giełdy stają się miejscem nadużyć. Zdarzają się przypadki, że dług zamieszczony na giełdzie nie istnieje lub został już spłacony.
Powstające jak grzyby po deszczu internetowe giełdy wierzytelności to jeden z efektów kryzysu. Jak do tej pory jednak ustawodawca nie ustalił zasad ich funkcjonowania.
"Nie ma jednego sztywnego modelu działania internetowych giełd wierzytelności. Działanie takich giełd nie jest regulowane przepisami prawnymi" - mówi Małgorzata Zamorska, radca prawny, partner z kancelarii bnt Neupert, Zamorska & Partnerzy. W konsekwencji funkcjonowanie e-giełd ustalane jest jedynie na podstawie ogólnych przepisów prawa.
Więcej informacji: Rośnie nielegalny handel długami w internecie
p














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!