Kupujesz alkohol? Sklep cię nie nagra
Sklepy nie będą musiały nagrywać ludzi, którzy kupują alkohol. Posłowie z komisji Przyjazne Państwo uznali, że propozycja Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych byłaby niepotrzebną inwigilacją. Do tego wielu drobnych sprzedawców musiałoby wydać fortunę na monitoring swego sklepu.
- Poseł Kalisz przyłapany z kieliszkiem
- Polski laureat Oscara jechał po pijanemu
- Oto najdroższy sklep osiedlowy
- Pijesz? Nie ma kredytu
- Ale niezdara! Zniszczył alkohol wart miliony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zobowiązanie do filmowania i archiwizowania zapisów każdego alkoholowego zakupu nie byłoby przyjazne ani dla sklepikarzy, ani dla klientów - uznała w czwartek sejmowa komisja "Przyjazne państwo" i postanowiła nie zajmować się propozycją Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
>>>Fiskus zabił rynek wina
Według PARPA objęcie monitoringiem sprzedaży alkoholu miałoby pomóc w zwalczaniu sprzedaży alkoholu niepełnoletnim. Jego zdaniem, sama obecność kamery sprawiałaby, że sprzedawcy byłoby łatwiej odmówić transakcji z młodzieżą.
Komisja uznała jednak, że taki przepis uderzyłby w drobnych sklepikarzy - duże sieci handlowe i tak monitorują swoje obiekty - zmuszając ich do zakupu kamer i sprzętu do archiwizacji nagrań, czego nie skompensowałoby 650 zł refundowanych przez gminę.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!