Wszystko przez to, że 30 maja wygaśnie rozporządzenie GVO/BER. Nakazuje ona koncernom samochodowym dzielić się wszystkimi danymi ze zwykłymi warsztatami. Pozwala też ludziom montować w autach zamienniki oryginalnych częsci - twierdzi "Gazeta Wyborcza".

>>>Zobacz, kto partaczy naprawianie aut

Od maja jednak to wszystko się zmieni. Tylko drogie warsztaty należące do koncernów będą miały dostęp do pełnej dokumentacji technicznej. Do tego, tylko one dostaną sprzęt do diagnozowania i naprawiania aut. A, że naprawa w nich kosztuje dużo więcej, to wszyscy klienci, niezależnie od tego, jak stary mają samochód i której marki, zapłacą za przeglądy fortunę.

Nie wolno będzie też montować zamienników części, a producenci i dystrybutorzy podzespołów znikną z rynku. Pozostaną nam oryginalne, lecz niezwykle kosztowne części. Cała nadzieja w tym, że Unia Europejska przedłuży działanie dyrektywy.