Złoty coraz słabszy. Euro nawet po 4,3
Dobre dane z amerykańskiej gospodarki nie pomagają złotemu. Inwestorzy boją się coraz gorszej sytuacji krajów naszego regionu, i przestają kupować złotego, czy hrywnę. Nic więc dziwnego, że prognozy dla naszej waluty są fatalne. Euro może być nawet po 4,40.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo dobrych dnaych z amerykańskiej gospodarki, giełdy dużo w górze się nie utrzymały. To dowód na to, że inwestorzy zaczynają się bać, że rosnące giełdy nakręcają nową spekulacyjną bańkę. Dlatego wczoraj euro było nawet po 4,32. Na szczęście dzisiaj nasza waluta ruszyła powoli w górę. "Ruch ten nie jest jednak na tyle znaczący, aby mówić o ustąpieniu zagrożeń dla złotego" - tłumaczy analityk DM BOŚ, Marek Rogalski.
Według eksperta inwestorzy boją się sytuacji na Ukrainie - i to nie grypy, a problemów z kolejną ratą pożyczki od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Nie pomaga też zamieszanie wokół polskiego resortu finansów, który miał ponoć zamrozić progi zadłużeniowe.
Co czeka naszą walutę? Euro będzie coraz droższe. "Docelowo możliwe jest testowanie 4,39-4,40 w listopadzie, po czym odwrót w dół" - tłumaczy Marek Rogalski. Dolar również pójdzie w górę i może przekroczyć 3 złote. Co prawda "można by spodziewać się silnego zwrotu ponownie w kierunku mocnego złotego" - tłumaczy analityk.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!