PSL nie chce skończyć z hazardem
Zakaz hazardu w Polsce wcale nie będzie tak łatwo prowadzić. Okoniem stawia się PSL. Szef klubu ludowców, Stanisław Żelichowski twardo mówi, że nie ma szans na to, jak chciał Donald Tusk, by projekt ustawy przegłosować bez żadnych poprawek.
- Rząd zajmuje się ustawą hazardową
- Szef ZUS odpiera hazardowe zarzuty
- Czarnecki: Tusk to niezły bajerant
- Tusk delegalizuje drobny hazard
- PiS boi się komisji hazardowej?
- Rząd uderzy w hazard. Sport straci miliony
- Rząd idzie na wojnę z jednorękimi bandytami
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Decyzje rządu są jak numerki totolotka" - mówi Żelichowski w Polskim Radiu i dodaje, że nie można zakładać, że każdy pomysł premiera jest idealny. Dlatego zapowiada, że nie ma szans, by parlament przyjął ustawę bez żadnych poprawek. Donald Tusk mówił wczoraj, że tylko taki sposób prac nad ustawą o hazardzie wyeliminuje lobbing.
>>>PiS boi się komisji hazardowej
Żelichowski chce, by najpierw rządowe plany ocenili eksperci, a dopiero potem można nad nimi dalej pracować. Według niego hazard należy ograniczyć, ale nie zlikwidować.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!